Fotoradar zniknie z Modlińskiej
30 listopada 2015
1 stycznia zdemontowane zostanie urządzenie kontrolujące prędkość na jednej z najniebezpieczniejszych ulic w Warszawie.
Rzeźnik z Tarchomina wyjdzie na wolność?
Najpierw brutalnie zabił, potem poćwiartował na części ciało swojego byłego teścia, a następnie jego kończyny wrzucił do kontenera na śmieci przy ul. Myśliborskiej na warszawskim Tarchominie. Ponad rok od dokonanej zbrodni może wyjść na wolność. Jakim cudem?
Według statystyk Komendy Stołecznej Policji Modlińska zajmuje trzecie miejsce (po Alejach Jerozolimskich i Puławskiej) na niechlubnej liście najniebezpieczniejszych dróg w mieście. Do końca października doszło na niej - oczywiście z wyjątkiem punktu w Winnicy, w którym stoi fotoradar - do dwudziestu jeden wypadków, w których zostało rannych trzynaście osób. Przyczyny? Te same, co zawsze: nieudzielenie pierwszeństwa i niedostosowanie prędkości do warunków jazdy. W ubiegłym roku fotoradar sfotografował kierowcę, który przy ograniczeniu prędkości do 60 km/h jechał 202 km/h.
Statystyki są oczywiste: w pobliżu fotoradaru płynność ruchu jest większa, wypadki są mniej groźne, ludzie przestają ginąć i - co jest przecież zjawiskiem pozytywnym - rosną wpływy do budżetu miasta.
Dominik Gadomski
.











































