Fotoradaru nie ma, kierowcy pędzą. "Liczby są dramatyczne"
21 marca 2016
Szanse na włączenie fotoradaru stojącego na Modlińskiej spadły niemal do zera. Tymczasem 85% kierowców jadących tą ulicą nie przestrzega ograniczeń prędkości.
- Pomiar przeprowadzony 13 marca wykazał, że dozwolonej prędkości (która jest tu podniesiona do 60 km/h) przestrzegało tylko 15% pojazdów - podaje Zarząd Dróg Miejskich.
Sroka zatrzyma inwestycję, człowiek straci dom. Warszawski teatr absurdu
Być może Franz Kafka, gdyby żył w Warszawie roku 2026, zmieniłby nieco historię człowieka walczącego z machiną państwa. Bohater budziłby się rano i dowiadywał, że jego dom zostanie zburzony pod ścieżkę rowerową, ale stojące pośrodku planowanej ulicy drzewo będzie ocalone, bo cały aparat administracyjny wpadł w panikę, gdy w gnieździe na tymże drzewie wykluły się pisklęta.
Przeciętny kierowca przekracza bezpieczną prędkość o 17%, co siódmy - o 33%. Najszybciej jadący tego dnia samochód poruszał się z prędkością 158 km/h.
- Jakie byłyby szanse, że zatrzyma się przed przechodzącym pieszym? - pytają drogowcy.
Od początku roku trwały rozmowy na temat przekazania niektórych warszawskich fotoradarów Głównemu Inspektoratowi Transportu Drogowego. Główną przeszkodzą są wysokie koszty przeprogramowania urządzeń - niezbędnego, bo straż miejska i GITD używają innego systemu. Wczoraj radio RMF FM podało, że rozmowy zostało zerwane.
- Ani w Warszawie, ani w innych miastach w Polsce ITD nie przejmie samorządowych fotoradarów. Nie ma na to pieniędzy. - powiedział w rozmowie z dziennikarzami stacji minister infrastruktury Andrzej Adamczyk.
(dg)
.











































