Dziki Zakątek zaprasza na biegówki
17 stycznia 2014
Miłośników nart biegowych przybywa, a białołęcki Dziki Zakątek ma dla nich propozycję, którą warto rozważyć.
Warszawa wyburzy rodzinny dom pod ścieżkę rowerową. "445 tys. zł nie starczy nawet na kawalerkę"
To może spotkać każdego. Wzbiera złość i niedowierzanie, kiedy dowiadujemy się, że czyjś dom rodzinny, w którym się wychował, dorastał, założył rodzinę i z którym ma nierozerwalne wspomnienia, musi ustąpić... ulicy i ścieżce rowerowej. Bo tak wymyślili urzędnicy. Jeszcze większą złość budzi fakt, że w ramach zadośćuczynienia za duży dom z działką na Białołęce warszawscy urzędnicy proponują 445 tys. zł, a więc kwotę, która nie wystarczy nawet na... kawalerkę. A w ramach usprawiedliwienia dodają: "Takie sytuacje są zawsze trudne dla obu stron". Czyżby?
Za każdą kolejną rozpoczętą godzinę doliczane jest 15 złotych. Wypożyczenie biegówek na całą dobę - 45 złotych, cały weekend - 80 złotych. To ceny weekendowe, w dzień powszedni cały dzień pójścia w ślady Justyny Kowalczyk wyciągnie z portfela mniej, bo 25 zł. Cena obejmuje komplet sprzętu, czyli narty, kijki i buty.
Wypożyczalnia oparta jest na internetowym systemie rezerwacji - wystarczy wejść na stronę www.biegowkinachoszczowce.pl, gdzie w odpowiedniej zakładce znajdzie się wszystkie informacje, jak zaklepać sobie narty.
A że każda forma aktywności fizycznej jest słuszna - czemu nie pobiegać na nartach?
(wt)
.








































