Dobrze, panie bobrze
11 lutego 2005
Bóbr jest wyjątkowym gatunkiem gryzonia. Ludzie najczęściej na widok szczura lub myszy reagują lękiem, ewentualnie obrzydzeniem, a bóbr jest postrzegany skrajnie odmiennie. Większość z nas uważa, że to miły, pracowity i sympatyczny zwierzak. Nikomu nie przeszkadza, że to gryzoń, a w dodatku największy w Europie.
Strzeż się czadu! Już pięć zatrutych osób
Są już pierwsi poszkodowani przez czad w Legionowie - w weekend do szpitala trafiło pięć osób, które zatruły się tlenkiem węgla.
Polowania na nie zarezerwowane były tylko dla wybrańców, a mimo to populacja bobrów ciągle malała. Dlatego w XIII wieku zniknął zawód bobrowniczego, do zadań którego należało odławianie bobrów, ich ochrona i dokarmianie w zimie, a także prowadzenie selekcji na korzyść bobrów czarnych, których futro było wyżej cenione niż bobrów jaśniej umaszczonych.
Ludzie zmieniali przez wieki środowisko naturalne, kurczyły się tereny, na których bobry mogły spokojnie gospodarować. Groźba wyginięcia bobrów w Polsce była największa w XX wieku. Po pierwszej wojnie światowej bobry zachowały się zaledwie w kilku miejscach, po końcu II wojny światowej doliczono się ledwie 400 sztuk.
Na szczęście dzięki wysiłkom naukowców bobry wróciły do środowiska naturalnego. Nad Zalewem Zegrzyńskim jest ujęcie wody pitnej dla prawobrzeżnej Warszawy - Wodociag Północny. Bobry czują się tam świetnie, ale i sprawiają sporo problemów. Okresowo pojawiała się konieczność "przeprowadzenia" kilku bobrów na inny teren. Ostatnio 3 bobry z Wieliszewa trafiły do Wkry, idealne miejsce dla tego gatunku. Nam ubyło, ale nie ma co się martwić. Na terenie gminy Wieliszew mieszka około 80 bobrów, a ich liczebność ciągle rośnie.
aski
.








































