Co powstaje obok Rossmana? Jakiś nowy sklep?
3 grudnia 2014
Czym będzie parterowy pawilon, powstający obok Rossmana na Tarchominie? - pytają czytelnicy.
Tymczasem rzeczywistość jest nadzwyczaj prozaiczna.
- Ten pawilon to transformatorownia zasilająca linię tramwajową - informuje Sylwia Ciszyńska z zespołu prasowego urzędu dzielnicy.
To gniot architektoniczny
Jeden z naszych czytelników przesłał swoją obszerną wypowiedź na temat nowej budowli:
- Jestem mieszkańcem osiedla Tarchomin na Białołęce od 15 lat.
Dwie hale sportowe na Białołęce. Koniec ćwiczeń na korytarzach
Trwają zaawansowane prace budowlane hali sportowej przy ul. Strumykowej 21 na Nowodworach. Widać już fundamenty i wznoszące się ściany budynku. Hala powstaje w sąsiedztwie Białołęckiego Ośrodka Sportu oraz szkół podstawowych nr 342 i 366, a jej budowa ma istotnie wpłynąć na sportową infrastrukturę dzielnicy.
Obserwując stały rozwój dzielnicy, a szczególnie w ostatnim czasie rozwój infrastruktury na Tarchominie, chciałbym zwrócić Państwa uwagę na powstały przy okazji budowy linii tramwajowej wzdłuż ulicy Światowida (w kwartale ulic: Ćmielowska, Światowida, Botewa) "gniot" w postaci obiektu kubaturowego. Lokalizacja tego paskudztwa w eksponowanym miejscu osiedla, przy głównej ulicy w sąsiedztwie Rossmann'a, zaburza charakter zabudowy, odwołując się swoimi tendencjami do pierwszej połowy XX w. pod względem architektonicznym i estetycznym. Ta buda, niczym "kupa" odstrasza nie tylko wzrok, ale daje poczucie depresji, przygnębienia i działa negatywnie na ogólne samopoczucie przypadkowych przechodniów. Niedopuszczalnym jest aby tego typu "straszaki" otrzymywały dopust w postaci uzyskania pozwolenia na ich realizację przez decydentów organów administracji architektoniczno-budowlanej w XXI w. To skandal i wstyd na miarę naszego kraju, żeby takie szkaradztwa architektoniczne budziły się w głowach polskich architektów i powstawały gdziekolwiek. Tak prosty i nieduży obiekt całkowicie wzruszył aktualne modernistyczne tendencje pojawiające się w nowoczesnej architekturze oraz zasiał spustoszenie w wizualizacji eksponowanego obszaru w krajobrazie miejskim.
Od wielu lat władze Białołęki wymagają od inwestorów coraz więcej zaangażowania przy realizacji projektów i stawiają nacisk na wykończenie obiektów i ich detale architektoniczne. Niektóre inwestycje są omawiane na zarządzie dzielnicy, aby umożliwić ocenienie, czy projektowany obiekt odpowiada standardom oczekiwanej nowoczesnej architektury. Poza tym istnieje w urzędzie miasta wydział estetyki przestrzeni publicznej, który jest odpowiedzialny m.in. za formułowanie wytycznych i projektów przepisów miejskich dotyczących estetyki przestrzeni publicznych Warszawy oraz współdziałanie z jednostkami organizacyjnymi m.st. Warszawy w zakresie postępowań administracyjnych dotyczących małej architektury, mebli miejskich, pomników, reklam i informacji wizualnej, detalu urbanistycznego i innych obiektów występujących w przestrzeni publicznej, a także kolorystyki elewacji.
Uważam, że w powyższej sprawie zostały pogwałcone wszelkie prawa, zarówno administracyjne jak również prawa publiczne, a przez niedopełnienie podstawowych obowiązków urzędu, z premedytacją wręcz został "zafajdany" wizerunek centrum Tarchomina. Równolegle występuję do urzędu miasta z wnioskiem o udostępnienie informacji publicznej w zakresie: kto personalnie podpisał decyzję o pozwoleniu na budowę tego gniota, kto był autorem projektu budowlanego z podaniem nr uprawnień i nr ew. przynależności do izby samorządu zawodowego oraz czy projekt był i ewentualnie przez kogo opiniowany w zakresie estetyki przestrzennej - napisał pan Longin.
(red)
.










































