Cicho, sza!
3 kwietnia 2009
Chciałoby się porozkoszować ciszą i spokojem - ale się nie da. Bielańskie przelotówki nie są tak ciche, jak chcieliby tego mieszkańcy.
Łączka wciąż za płotem. Zielony teren jest bezużyteczny
Od kilku lat ogrodzona, zarośnięta i pełna śmieci - tak dziś wygląda słynna łączka wawrzyszewska. Choć bielańscy radni niegdyś cieszyli się z zablokowania zabudowy tego terenu, mieszkańcy pytają: czy właśnie o taki efekt chodziło?
Dla orientacji - 50 decybeli to średnio głośne biuro, rozdzierany papier osiąga około 30 decybeli. Samochodowy klakson jest głośny na 80 decybeli. Cóż strasznego w 60 decybelach, można zapytać. Otóż przy jednostajnym, monotonnym hałasie czło-wiek głuchnie, pojawia się rozdrażnienie, stres - dlatego właśnie mieszkańcy głów-nych ulic Bielan chcieliby, aby przy tych arteriach ustawiono ekrany izolujące.
Szans na to zbytnio nie ma. Zarząd Miejskich Inwestycji Drogowych wciąż informuje, że ekranów takich się nie przewiduje. Są natomiast szanse, że nowo powstające lub remontowane ulice będą wyposażane w ekrany. Takiej ochrony mogą się doczekać mieszkańcy okolic Arkuszowej, gdzie na skrzyżowaniu z Wól-czyńską jeszcze w tym roku ma powstać rondo. Przy tej okazji postawione zostaną ekrany dźwiękochłonne.
(wt)

W tym roku na skrzyżowaniu Arkuszowej i Wólczyńskiej powstanie rondo..










































