Chore dziecko poczeka!
25 kwietnia 2008
W przychodni na Książkowej nie ma warunków, aby jednocześnie bezpiecznie przyjąć dziecko chore i zdrowe. Maluch, który nagle zachorował musi czekać na przyjęcie nawet 24 godziny.
Nowy most nad Kanałem Żerańskim. Ogłoszono przetarg na projekt przeprawy
Do 26 października można składać oferty na zaprojektowanie nowego mostu nad Kanałem Żerańskim na Białołęce. Przeprawa ma powstać w ciągu ulicy Zdziarskiej, a projekt obejmie również przebudowę i budowę infrastruktury na odcinku od Ostródzkiej do Płochocińskiej.
00. Wcześ-niej przychodnia nie przyjmuje chorych dzieci. Moja córeczka bardzo źle się czuła i nie chciałam czekać tyle godzin na badanie. Dorośli mogą poczekać, ale chore dziecko wymaga natychmiastowej interwencji lekarskiej - opowiadała wzburzona.
Podając się za matkę chorego dziecka dziennikarka "Echa" sama postanowiła sprawdzić dostępność podstawowej opieki lekarskiej w przychodni na Książkowej. - Mogę zaproponować wizytę na jutrzejsze popołudnie. Wcześniej przyjmujemy dzie-ci zdrowe, które nie mogą mieć kontaktu z chorymi. Musi pani przyjść z dzieckiem i zapytać lekarza, czy je przyjmie. Tylko jeżeli wyrazi zgodę, wyciągnę kartę - usły-szała.
Większość warszawskich przychodni pediatrycznych jest tak urządzona, że mo-że przyjmować jednocześnie dzieci chore i zdrowe. Budynki są podzielone na dwie części. Na Białołęce jest niestety inaczej. Nasze przychodnie powstawały i powstają w małych, adaptowanych lokalach użytkowych i muszą radzić sobie z przyjmowa-niem dzieci zdrowych i chorych w sposób, który denerwuje i irytuje pacjentów. Niestety dotychczas nikt nie stawiał wymagań deweloperom, aby np. budując osiedle przewidzieli porządny lokal na przychodnię. To się zmienia. Burmistrz Jacek Kaznowski deklaruje, że prowadzi stanowcze negocjacje z firmami budującymi osiedla w naszej dzielnicy w sprawie lokali dla przychodni, przedszkoli, bibliotek, a nawet szkół i domów kultury. Problem w tym, że dotyczyć to będzie przyszłych mieszkańców, a my mamy tymczasem do wyboru publiczną przychodnię na Mile-nijnej ze stanowczo za małym w stosunku do potrzeb kontraktem NFZ, albo pry-watne placówki w zbyt małych lokalach, bez specjalistów na miejscu i bez podsta-wowego sprzętu diagnostycznego.
Agnieszka Pająk-Czech
.












































