Bombowy czwartek na Białołęce
3 lipca 2014
Ewakuacja urzędu dzielnicy - to efekt fałszywego alarmu bombowego, jaki miał miejsce na Białołęce w czwartek rano.
Skandaliczne procedury ochrony w Kauflandzie. Całkowity brak profesjonalizmu
Głośno pikające bramki przy wyjściu wywołujące podejrzliwe spojrzenia personelu, niezdrowe zainteresowanie klientów i bardziej lub mniej grzeczne "pójdzie Pan/Pani ze mną" - każdy, kto kiedykolwiek został zatrzymany przez ochronę marketu - zakładamy, że niesłusznie - zna to uczucie irytacji, zawstydzenia i bezsilności.
sztab. Marta Sulowska, rzecznik białołęckiej policji. - Decyzją burmistrza ewakuowano urzędników i petentów, do pracy przystąpili policjanci, jednak na szczęście okazało się, że alarm jest fałszywy, nie znaleziono żadnych niebezpiecznych materiałów.
Do pracy urząd wrócił po godzinie trzynastej. Trwają poszukiwania sprawcy alarmów - jeśli zostanie odnaleziony, grozi mu do ośmiu lat więzienia oraz pokrycie kosztów akcji policyjnej. Pamiętając, że groźby wysłano do wielu urzędów, dowcipnisia czekają chude lata...
TW Fulik
Autor zamieszcza swoje teksty
na podstawie informacji pozyskanych operacyjnie od służb mundurowych










































