Białołęccy strongmeni pozostawili po sobie ślad
1 kwietnia 2016
Turlanie opon czy noszenie betonowych bloków to przeżytek. Prawdziwi strongmeni łamią w rękach podkowy!
A jak nie ma podków, to prawdziwy siłacz gnie w rękach żelazne sztaby. Tudzież rury. A na Białołęce co najmniej jeden taki współczesny Herkules czy August Mocny był i pozostawił po sobie ślad.
Lex deweloper na terenie FSO. "Bez nowego mostu pół miasta stanie"
Miasto w mieście, które bez mostu Krasińskiego może całkowicie sparaliżować Żerań, Zieloną Białołękę oraz Bródno - to główne obawy mieszkańców tej części Warszawy. Stołeczni radni zgodzili się na realizację ogromnego osiedla w trybie "lex deweloper" na terenie dawnej Fabryki Samochodów Osobowych. Wielu samorządowców z prawobrzeżnej Warszawy od lat walczy o budowę przeprawy, podczas gdy Żoliborz pozostaje temu zdecydowanie przeciwny.
Można go zobaczyć przy Odkrytej, koło wału. Ten zwinięty precelek kiedyś był stalowym szlabanem. Był, bo teraz świadczy o czyjejś krzepie fizycznej - raczej niemożliwym jest, by z pomocą maszynerii jakowejś tak umiejętnie zawinąć rurę i dodatkowo przepleść ją przez ucho na słupku.
Cóż, gratulujemy siły.
(wt)
.










































