Bez pozwoleń i prosto z piwnicy. Catering na Rembielińskiej
23 sierpnia 2016
Niezwykły lokal gastronomiczny został niedawno otwarty w piwnicy przy Rembielińskiej 15a. W niewielkim, ciemnym pomieszczeniu, w warunkach urągających zasadom wymaganym przy przetwarzaniu jedzenia, młody chłopak szykuje posiłki, rozwożone po okolicznych firmach i domach.
"Dzięki policjantom moje dziecko dziś żyje". Podziękowania od matki
Do komendanta stołecznego policji trafiły podziękowania od matki zaangażowanej w dramatyczne poszukiwania syna. Dzięki szybkiej akcji mundurowych - w tym policjanta, który tego dnia miał dzień wolny - nastolatek został odnaleziony cały i bezpieczny.
Na dodatek śmieci wyrzucane są do śmietników należących do bloku lub małych chodnikowych śmietniczek - alarmuje nas mieszkanka bloku przy Rembielińskiej.
Rzeczywiście, lokal z zewnątrz, jak i w środku nie sprawia wrażenia miejsca zaprzyjaźnionego z Sanepidem. Dowiedzieliśmy się, że przyrządzane jedzenie, takie jak pierogi, sałatki, kanapki serwowane jest "wszystkim chętnym": mieszkańcom, firmom, korporacjom. Knajpa nie posiada nazwy, wiadomo jedynie, że jest prowadzona przez mężczyznę o imieniu Michał.
Urząd Dzielnicy Targówek został poinformowany o prowadzonej działalności gastronomicznej i potwierdza, że w naszym ratuszu nie została oficjalnie zarejestrowana.
- Wydział Działalności Gospodarczej i Zezwoleń został powiadomiony o zaistniałej sytuacji. Sprawa zostanie również niezwłocznie przekazana do Sanepidu z prośbą o przeprowadzenie kontroli - mówi Rafał Lasota, rzecznik Urzędu Dzielnicy Targówek.
Punkt nie widnieje w oficjalnym wykazie lokali gastronomicznych, dysponujących stosownymi pozwoleniami Sanepidu. W Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemologicznej dowiedzieliśmy się, że w sprawie cateringu przy Rembielińskiej interweniował już urząd dzielnicy.
(mk)
.








































