Awantura, nóż i penetracja
19 września 2013
Na Targówku Łukasz K. Najpierw penetrował nożem klatkę piersiową pokrzywdzonego, a później został ujęty podczas penetracji policyjnej.
"Dzięki policjantom moje dziecko dziś żyje". Podziękowania od matki
Do komendanta stołecznego policji trafiły podziękowania od matki zaangażowanej w dramatyczne poszukiwania syna. Dzięki szybkiej akcji mundurowych - w tym policjanta, który tego dnia miał dzień wolny - nastolatek został odnaleziony cały i bezpieczny.
Ale do rzeczy.
Do penetracji klatki doszło podczas awantury. Około drugiej w nocy policjanci dostali wezwanie z powodu zakłócenia spokoju. Na miejscu okazało się, że 24-latek chwycił podczas sprzeczki nóż i wbił go w pierś kolegi, po czym dał nogę. Poszkodowany trafił do szpitala, a policjanci zaczęli poszukiwania winnego. I tu właśnie, cytując policję, "w trakcie penetracji funkcjonariusze ustalili i zatrzymali podejrzanego mężczyznę". Koniec cytatu.
Łukasz K. wydmuchał na alkomacie ponad dwa promile. Gdy wytrzeźwiał, trafił - po decyzji sądu - na dwa miesiące do aresztu. Później będzie sądzony za spowodowanie ciężkiego uszczerbku na zdrowiu - może dostać nawet 10 lat więzienia.
TW Fulik
na podstawie penetracji, tfu! - informacji policji








































