Syn przez lata znęcał się nad matką
25 sierpnia 2025
Żoliborscy policjanci zatrzymali 49-letniego mężczyznę podejrzanego o wieloletnie znęcanie się nad własną matką. Interwencja miała miejsce po tym, jak wyważył drzwi mieszkania drewnianym pieńkiem i dostał się do środka pod jej nieobecność. Badanie wykazało, że miał prawie promil alkoholu w organizmie. Kobieta, która przez lata milczała, zdecydowała się wreszcie opowiedzieć o przemocy, jakiej doświadczała.
Oficer dyżurny komisariatu na Żoliborzu otrzymał zgłoszenie o mężczyźnie dobijającym się do drzwi mieszkania przy ul. Popiełuszki. Funkcjonariusze po przyjeździe zastali 49-latka, który wyważył drzwi drewnianym pieńkiem i wszedł do lokalu.
Ogromnego pumptracka na Kępie Potockiej nie będzie. Urzędnicy zawalili sprawę
Jeden z najbardziej atrakcyjnych projektów złożonych do budżetu obywatelskiego wylądował w koszu. Chodzi o pomysł wybudowania największego w Warszawie toru do jazdy na rowerach, hulajnogach, rolkach, deskorolkach, w miejscu starego toru na Kępie Potockiej. Projekt, który od samego początku był za drogi na budżet obywatelski Żoliborza, urzędnicy powinni byli przenieść do puli miejskiej. Tak się jednak nie stało, gdyż postanowili go... rozdrobnić.
Twierdził, że potrzebował jedynie wziąć leki. Policjanci przebadali go na obecność alkoholu - wynik wykazał niemal promil.
Sześć lat przemocy i milczenia
Podczas gdy policjanci interweniowali, w komisariacie była matka zatrzymanego. Kobieta po sześciu latach zdecydowała się przerwać milczenie. Zeznała, że syn od 2019 roku wszczynał awantury, znęcał się nad nią psychicznie i fizycznie, używał wobec niej wulgaryzmów, szarpał, bił, podduszał i groził jej śmiercią. Zdarzało się, że posługiwał się nożem.
Kolejne zarzuty i areszt
Jak ustalili policjanci, podczas ostatniej kłótni 49-latek zniszczył telefon matki, powodując stratę w wysokości 2200 zł. Łączne straty, wraz z uszkodzeniem drzwi, oszacowano na 5200 zł. Zgromadzony materiał dowodowy pozwolił na postawienie mu zarzutów znęcania się i zniszczenia mienia. Sąd, na wniosek prokuratury, zastosował wobec niego trzymiesięczny areszt. Grozi mu do pięciu lat więzienia.
red
.











































