Znalazł dokumenty, zażądał 1500 zł nagrody
10 stycznia 2022
Policjanci z Białołęki przedstawili 32-letniemu obywatelowi Azerbejdżanu zarzut dotyczący usiłowania oszustwa.
W komisariacie na Tarchominie zgłosił się mężczyzna, który powiadomił o przywłaszczeniu jego dokumentów. Z jego wyjaśnień wynikało, że 20 grudnia pozostawił teczkę z dokumentami na stoliku w - jak podaje policja - punkcie gastronomicznym.
Teczka bez dokumentów
Po powrocie okazało się, że teczka wciąż leży na miejscu.
Co powstanie na dawnej pętli Tarchomin Wieś? Pomysł jest, ale brakuje decyzji
Teren po dawnej pętli autobusowej Tarchomin Wieś od lat pozostaje niezagospodarowany. Mieszkańcy i radni widzą tam parking oraz zielony skwer, jednak brak porozumienia w sprawie prawa do gruntu sprawia, że inwestycja wciąż nie może ruszyć.
Wewnątrz nie było jednak paszportu i dokumentacji medycznej a pracownicy obsługi nie potrafili pomóc mężczyźnie. Za ich zgodą pozostawił na drzwiach lokalu ogłoszenie z prośbą o kontakt ze strony znalazcy.
Trzy dni potem mężczyzna otrzymał SMS ze zdjęciem dokumentacji medycznej i pytaniem o nagrodę. Pokrzywdzony przekazał, że jej wysokość jest do ustalenia a tajemniczy rozmówca zażądał 1500 zł. Następnie przesłał zdjęcie paszportu i poinformował, żeby pozostawić gotówkę we wskazanym miejscu. Zgłaszający wielokrotnie próbował dodzwonić się do znalazcy, jednak telefon był już wyłączony.
Koperta nad kołem
W poniedziałek 3 stycznia pokrzywdzony otrzymał SMS ze zdjęciem samochodu i poleceniem, aby o wskazanej godzinie umieścić gotówkę nad prawym kołem. Wtedy mężczyzna zdecydował się powiadomić o wszystkim policję. Sprawą zajęli się kryminalni z komisariatu przy Myśliborskiej, którzy zaplanowali wieczorną akcję.
Policjanci odpowiednio wcześniej przybyli na miejsce przekazania pieniędzy i śledzili poczynania kierowcy renaulta, który wjechał na parking a następnie zbliżył się do osobowego golfa i zabrał kopertę. Operacyjni błyskawicznie zareagowali i zatrzymali 32-letniego obywatela Azerbejdżanu. Za żądanie korzyści majątkowej w zamian za zwrot bezprawnie zabranej rzeczy grozi mu nawet osiem lat więzienia.
(db)
.









































