Ze smartfonem przez Wawer
28 marca 2013
"Zakręceni lokalnie" to cykl prezentujący mieszkańców Wawra, którzy w swojej okolicy odnaleźli pasję. Tym razem Agnieszka Świątecka, założycielka Fundacji Ad Hoc.
Ulica Podkowy: tylko urzędnik mógł coś takiego wymyślić
Od wielu lat część mieszkańców ulicy Podkowy każdej jesieni i wiosny boryka się z tym samym problemem - brną w błocie, toną w kałużach, niszczą zawieszenia samochodów. Dotyczy to jednak tylko części mieszkańców. Kluczem do tej zagadki jest droga.
To jednak nie wszystko. Obserwując otoczenie przez kamerę swojego telefonu, możemy obejrzeć dawne zdjęcia albo rekonstrukcje nieistniejących już obiektów, wpisane we współczesny krajobraz. Do tej pory Fundacja Ad Hoc opracowała 130 punktów na terenie północnego Wawra. Często są to obiekty zapomniane, nieistniejące albo takie, gdzie przebudowa ukryła ich historyczny charakter. Przykłady? Rekonstrukcja 3D parowozu przed stacją kolejki wąskotorowej w Wawrze, niepublikowane zdjęcia kościoła Felicjanek z czasów II wojny światowej.
W przyszłości Fundacja planuje rozszerzenie "Archipelagu Historii" na cały Wawer, a docelowo także Józefów i Otwock.
Ogrody już są
- Pierwszym projektem Ad Hoc wykorzystującym technologie mobilne były zrealizowane w zeszłym roku "Zimowe ogrody Falenicy" - opowiada Agnieszka Świątecka, prezeska Fundacji Ad Hoc. - Były to pięciodniowe warsztaty aktywizujące młodzież z Falenicy i okolic, pokazujące możliwości, jakie dają technologie mobilne. W trakcie warsztatów uczestnicy tworzyli modele 3D ogrodów. Jak to działa? Specjalne kody pozwalające na wyświetlenie wizualizacji można ściągnąć ze strony fundacji. Aby to zrobić, trzeba mieć telefon z systemem Android lub iOS, pobrać i zainstalować darmową aplikację Junaio z App Store lub Android Market, a następnie w jej oknie wyszukiwania wpisać "zimoweogrody" i zacząć wyszukiwanie.
Informatyka dla wszystkich
Zwykle mówi się, że talent i konkretne predyspozycje widoczne są już w dzieciństwie. Czy tak było w przypadku Agnieszki Świąteckiej, prezeski Fundacji Ad Hoc?
- Nie, to zupełnie nie tak! Gdzieś do połowy studiów byłam zupełnie "nietechniczna" - opowiada prezeska. - Studiowałam archeologię i wydawało mi się, że kamienie i skorupy są ciekawsze od maszyn. Jednak już jako dziecko zaczytywałam się w fantastyce naukowej. Tam oczywiście technologia była fascynująca, rzeczywistość nie dorastała jej do pięt. W rzeczywistości dopiero internet był dla mnie odkryciem - i od razu wielką fascynacją. Na studiach wkręciłam się w e-learning. Najpierw jako uczestniczka/studentka, potem jako moderatorka i opiekun techniczny - mówi.
Kolejnym punktem przełomowym była współpraca z hiszpańską fundacją zajmującą się ochroną zabytków. - Zaproponowałam im wdrożenie e-learningu, ale nie byli szczególnie zainteresowani. Zamiast tego usłyszałam: "Skoro znasz się na komputerach, to pomóż nam stworzyć archiwum cyfrowe". To była szalona decyzja, bo nie miałam żadnego pojęcia o archiwistyce, musiałam nauczyć się wszystkiego od zera - na szczęście dostałam dość czasu, żeby się dokształcić. I udało się. Po powrocie do Polski Agnieszka Świątecka wpadła na pomysł, by założyć własną organizację - Fundację Ad Hoc, która będzie pomagać innym organizacjom zrozumieć i wdrożyć rozwiązania informatyczne, a także aktywizować społeczność lokalną. - Od dawna miałam wrażenie, że organizacje pozarządowe nie wykorzystują w pełni możliwości, jakie dają nowe technologie - mówi prezeska. - Wiele z nich nie ma nawet strony internetowej! Jest to problem braku wiedzy i świadomości tych możliwości. Pokutuje przekonanie, że to "robota dla informatyka", że "zwykli ludzie" nie są w stanie tego ogarnąć. I to właśnie chcemy zmienić!
Projekt "Archipelag historii" jest realizowany wspólnie z urzędem dzielnicy i finansowany z budżetu m.st. Warszawy.
kz
.






































