ZDM: "Progi na Szamocinie nie są dla wygody kierowców"
20 maja 2016
Zamontowane w grudniu na Szamocinie progi zwalniające budzą poważne wątpliwości: czy przejeżdżanie po nich z prędkością 30 km/h jest bezpieczne? Publikujemy list od czytelnika wraz z odpowiedzią rzeczniczki drogowców.
Wciąż mnóstwo eternitu na dachach. Białołęka w czołówce
W Warszawie nadal jest niemal 5 ha powierzchni dachów pokrytych azbestem. Miasto od kilku lat wspiera mieszkańców w pozbywaniu się tego szkodliwego materiału z budynków. Jak duży problem mamy na Białołęce?
Z tego co się orientuję, przy zastosowanym ograniczeniu prędkości powinienem mieć możliwość przejazdu przy prędkości 30km/h. Podobnie było na ul. Ostródzkiej, ale po zmianie typu progów prędkość przejazdu wzrosła do ograniczenia 30km/h. Reasumując: bardzo proszę o weryfikację, czy aktualne ograniczenie prędkości nie wprowadza kierowców w błąd. Pieniądze zostały wydane, więc zmiana progów prawdopodobnie nie wchodzi w rachubę (chyba że się rozpadną, jak na ul. Ostródzkiej), ale czy jest szansa postawienia realnego ograniczenia prędkości do 10km/h? Zarząd Dróg Miejskich jakiś czas temu odpisał mi, że wszystko na ulicy Szamocin jest w porządku. Ja mam odmienne zdanie.
Odpowiada Karolina Gałecka, rzeczniczka ZDM:
Zastosowane na ul. Szamocin progi zwalniające posiadają wszelkie wymagane aprobaty niezbędne do zastosowania tego typu urządzeń bezpieczeństwa ruchu na drodze. Dopuszczalna maksymalna prędkość poruszania się dla omawianych progów zwalniających to 30 km/h. Jeżeli kierowca dostosuje prędkość do warunków jazdy i nie będzie przekraczał dozwolonej prędkości, nie ma mowy o uszkodzeniu pojazdu. Progi spowalniające, które montujemy, mają przede wszystkim służyć uspokojeniu ruchu i poprawie bezpieczeństwa, a nie wygodzie samych kierowców. Dla nas bezpieczeństwo i ochrona pieszych jest najważniejsza..












































