Zabójstwo z zazdrości
9 marca 2007
W trakcie libacji alkoholowej, na terenie ogródków działkowych przy ul. Kuszników, 29-latek młotkiem i tasakiem zabił kompana od kieliszka. Mężczyźni pokłócili się o kobietę.
Sroka zatrzyma inwestycję, człowiek straci dom. Warszawski teatr absurdu
Być może Franz Kafka, gdyby żył w Warszawie roku 2026, zmieniłby nieco historię człowieka walczącego z machiną państwa. Bohater budziłby się rano i dowiadywał, że jego dom zostanie zburzony pod ścieżkę rowerową, ale stojące pośrodku planowanej ulicy drzewo będzie ocalone, bo cały aparat administracyjny wpadł w panikę, gdy w gnieździe na tymże drzewie wykluły się pisklęta.
Są podejrzewani o zabójstwo mężczyzny o imieniu Robert. Okazało się, że cała trójka mieszkała na terenie działek. Feralnego dnia pili razem alkohol. Między mężczyznami wywiązała się kłótnia o Romanę K. W pewnym momencie 29-latek zaatakował kolegę i dotkli-wie go pobił, wielokrotnie uderzając młotkiem i tasakiem w głowę. Potem prze-ciągnął ciało do sąsiedniej altanki, gdzie ten mieszkał. Sam wrócił na swoją działkę i z Romaną K. dalej pił alkohol.
Przesłuchującym policjantom Mirosław B. przyznał się do zabójstwa. Nie potrafił jednak odpowiedzieć na pytanie, dlaczego to zrobił. Kobieta odpowie za podżeganie do zabójstwa. Obojgu grozi nawet dożywotnie więzienie.
cehadeiwu
na podstawie informacji policji











































