Z gołą pupą na ulicy
6 lipca 2007
Do powszechnego zgorszenia doszło na ul. Witebskiej, kiedy młody chuligan ściągnął majtki i próbował zatrzymywać przejeżdżające samochody.
"Dzięki policjantom moje dziecko dziś żyje". Podziękowania od matki
Do komendanta stołecznego policji trafiły podziękowania od matki zaangażowanej w dramatyczne poszukiwania syna. Dzięki szybkiej akcji mundurowych - w tym policjanta, który tego dnia miał dzień wolny - nastolatek został odnaleziony cały i bezpieczny.
28-letni Mariusz B. był bardzo agresywny, wyzywał funkcjonariuszy uży-wając wulgarnych słów. Policjanci i strażnicy wspólnie powalili na ziemię pijanego agresora. W drodze do komisariatu uszkodził policyjny wóz. Nawet za kratkami nie uspokoił się, uderzał głową w kratę i "zwalniał z pracy" zarówno policjantów, jak i strażników. Nie chciał podać swoich danych osobowych. Nie było też możliwe prze-prowadzenie badania na zawartość alkoholu w wydychanym powietrzu. W końcu policjanci odwieźli chuligana do izby wytrzeźwień. Mariusz B. odpowie za uszkodze-nie samochodów, stawianie czynnego oporu przy zatrzymaniu, napaść na funkcjo-nariuszy i znieważenie mundurowych. Mężczyzna po wytrzeźwieniu zdecydował się poddać dobrowolnie karze dwóch lat pozbawienia wolności w zawieszeniu na pięć, zapłacić grzywnę w wysokości 2 tys. zł, naprawić szkody i przeprosić funkcjonariu-szy straży miejskiej.
A artykuł ten i zdjęcia niech będą przestrogą dla innych. Wielki Brat czuwa.
cehadeiwu
na podstawie informacji policji
![]() |
![]() |
.











































