Wykreślili mnie z listy! Będę walczyć!
19 lutego 2012
- Ponad 100 osób wykreślił bemowski ratusz z listy oczekujących na mieszkanie komunalne - informuje redakcję "Echa" pani Agnieszka. Sprawa trafiła do Prokuratury Okręgowej. Mieszkanka chce zaskarżyć uchwałę zmieniającą kryteria przydziału i poszukuje osób, które - podobnie jak ona - zostały usunięte z listy.
Nowa hala na Bemowie. Mieszkańcy: "Serio?"
Bemowscy urzędnicy ogłosili w mediach społecznościowych rozpoczęcie kolejnej inwestycji sportowej przy ul. Obrońców Tobruku 40. Choć projekt zapowiada się imponująco, wielu mieszkańców pyta, dlaczego nic nie powstaje na dynamicznie rozwijającym się Chrzanowie, który wciąż pozostaje "sportową pustynią".
Zostałam wciągnięta na listę oczekujących. Po pięciu latach wraz z innymi mieszkańcami zostałam skreślona, bo jak się okazało, dwa i pół roku temu stołeczni radni zmienili uchwałę, która zawiera teraz nowe kryteria. Jednym z nich jest zakaz wynajmowania mieszkania, czyli najpierw na podstawie tego zostałam na listę wciągnięta, a teraz z niej skreślona. To gdzie ja mam się podziać, skoro nie wolno mi wynajmować, a na mieszkanie trzeba czekać latami? Dlaczego miasto dopiero teraz dokonuje skreśleń? - pyta zdenerwowana pani Agnieszka.
Ratusz - zgodnie z prawem
Urząd dzielnicy ma obowiązek weryfikować listę co 12 miesięcy, każdego roku na liście oczekujących znajdują się tacy, których warunki bytowe ulegają poprawie. - Sprawdzamy, czy ktoś nadal spełnia kryteria dochodowe i powierzchniowe. Dotąd nie mieliśmy dostępnych mieszkań na Bemowie, więc była to pierwsza weryfikacja. Skreśliliśmy osoby nie spełniające określonych kryteriów, o których mówi uchwała - tłumaczy wiceburmistrz Krzysztof Zygrzak.
Jakie kryteria?
Powierzchnia lokalu nie może przekraczać 6 m2 na osobę. Dochód na jedną osobę w rodzinie nie może być większy niż 1500 zł brutto, ale w przypadku gospodarstw jednoosobowych jest to 150% tej kwoty. Nie można mieć własnego mieszkania. Na przydział nie mają szans osoby, które w ciągu pięciu lat od złożenia wniosku zamieniły mieszkanie na lokal o lepszym standardzie, który nie spełnia kryteriów choćby powierzchniowych. Poza tym jeśli przeprowadzona przez miasto kontrola w obecnym miejscu zamieszkania wykaże, że jest znaczna dysproporcja między dochodami wskazanymi we wniosku, a stanem faktycznym, wówczas osoba taka nie ma prawa do ubiegania się o lokal komunalny i jeśli wcześniej została wciągnięta na listę, może zostać z niej skreślona. Pierwszeństwo mają wychowankowie domów dziecka, repatrianci, uchodźcy, a także niepełnosprawni lub przewlekle chorzy. Szansę na szybkie uzyskanie mieszkania mają również osoby z rodzin, w których panuje przemoc lub wielodzietnych.
Pierwsze mieszkania za dwa lata
Obecnie lista liczy 50 nazwisk osób oczekujących na mieszkania. Pierwsze lokale oddane zostaną do użytku dopiero na przełomie 2013/14 roku. W pierwszym budowanym przez dzielnicę bloku będzie 100 mieszkań. Docelowo mają powstać cztery budynki na ulicy Pełczyńskiego, w pierwszym etapie dwa, w drugim kolejne dwa. - Osiedle będzie posiadało również przedszkole oraz plac zabaw. Od liczby osób oczekujących będzie zależało, ile bloków wybudujemy. Na ten cel mamy przeznaczone na razie 30 mln zł - mówi wiceburmistrz Zygrzak.
Obecnie trwają negocjacje ze spółdzielnią Architekt o włączenie bloku do wybudowanej tam sieci wodociągowej, dzięki czemu koszty budowy będą niższe.
Ratusz tłumaczy, że wykreślenie z listy nie jest stałe, więc mieszkańcy nie mają powodów do zdenerwowania. Każda osoba, która została wykreślona, może ponownie złożyć wniosek, oczywiście pod warunkiem, że spełnia wymagania dotyczące powierzchni i dochodów, jednak wchodzi na koniec listy. Zdaniem urzędników to jednak nie ma znaczenia, bo oddanych zostanie jednocześnie 100 mieszkań, więc wszyscy dostaną przydziały w tym samym czasie, niezależnie od miejsca na liście.
Sprawa trafiła do prokuratury
Nasza czytelniczka skierowała sprawę wykreślenia z listy oczekujących do Prokuratury Okręgowej. - Chcę zaskarżyć uchwałę radnych, przez którą zostałam wyeliminowana z listy osób oczekujących. Uchwała została podjęta 9 lipca 2009 roku. Wiem, że osób w podobnej sytuacji jest więcej, dlatego też apeluję o kontakt, razem możemy zdziałać więcej. Na razie dopiero nadano numer sprawie i muszę czekać. Droga administracyjna jest długa, ale mam nadzieję, że w tym czasie ktoś się odezwie. Napisałam ogłoszenie w internecie i trzy osoby już się zgłosiły - mówi pani Agnieszka.
Oprócz sprawy pani Agnieszki do prokuratury wpłynęło jeszcze jedno zgłoszenie, również zaskarżające decyzję dotyczącą wykreślania z listy oczekujących na mieszkania komunalne.
Prokuratura na razie nie ma wiele do powiedzenia. - Prokurator, któremu przydzielono sprawy ma rozważyć czy będzie obie prowadził łącznie - mówi Dariusz Ślepokura z Prokuratury Okręgowej w Warszawie.
Ewelina Kurzak
.





































