Wychodzony plac zabaw
3 grudnia 2010
Tuż przed wyborami został oficjalnie otwarty plac zabaw przy ul. Ruskowy Bród na wysokości Mańkowskiej. Plac powstał dzięki inicjatywie mieszkańców. Dotychczas w pobliżu nie mieli własnego miejsca na rekreację.
"Ekstradycja" na Żeraniu. Tę scenę z Halskim kręcono przy Płochocińskiej
"Ekstradycja" z Markiem Kondratem to nie tylko jeden z najważniejszych polskich seriali kryminalnych lat 90., ale również niezwykły zapis dawnej Warszawy. Jedna ze scen pościgu została nakręcona na Żeraniu, wzdłuż ulicy Płochocińskiej.
- Pla-nujemy dobudować jeszcze boisko, korty tenisowe i kryty pawilon - zapowiada z kolei wiceburmistrz Piotr Smoczyński. Jednak na razie dzielnica boryka się z problemami finansowymi i nie ma szans, aby w najbliższym czasie placyk zyskał kolejne atrakcje. Mieszkańcy walczyli o plac zabaw dwa lata, budowa kosztowała 400 tys. zł.
Działali wspólnie
W 2007 roku mieszkańcy ulic Sielskiej, Calineczki, Małego Księcia, Tymotki, Trasz-ki, Ruskowego Brodu, Mańkowskiej i Misia Uszatka wystąpili z inicjatywą wybudo-wania boiska do koszykówki wraz z placem zabaw i miejscem spotkań dla doros-łych przy ul. Ruskowy Bród i Mańkowskiej. - Ze względu na centralne położenie i dobrą komunikację lokalizacja ta jest atrakcyjna dla większości mieszkańców Zie-lonej Białołęki. Na obszarze pomiędzy kanałem Żerańskim, linią kolejową, Trasą Toruńską oraz wschodnią i północną granicą miasta nie ma ani jednego miejsca ne-utralnej przestrzeni publicznej. Liczba mieszkańców stale się tu zwiększa i w ciągu trzech lat osiągnie taką samą liczbę, jak na Tarchominie - argumentowali.Pomysłowa mieszkanka, teraz radna
Skąd wziął się pomysł? - Kolega powiedział mi, żebym zrobiła coś pożytecznego, a nie tylko porządkowała cmentarz ewangelicki. Zapytałam go, co jego zdaniem po-winnam zrobić. Odpowiedział, że młodzieży przydałoby się boisko. Uznałam, że jeśli boisko, to tylko z placem zabaw, bo sama mam małe dzieci i na osiedlu jest dużo maluchów. Rozpuściłam wici, że podejmuję inicjatywę w sprawie boiska i placu za-baw. Do urzędu przyszłam wraz z grupą ludzi, których zainteresowałam tematem. W urzędzie powiedzieli nam, że nie ma ziemi, więc sami ją znaleźliśmy... I tak to się zaczęło - wspomina pomysłodawczyni Agnieszka Borowska, która w tegorocz-nych wyborach samorządowych została wybrana na radną dzielnicy.Marzena Zemlich
.










































