Wąż na klatce schodowej. "Komuś się znudził"
30 października 2019
Mieszkanka Białołęki, wybierając się na niedzielny spacer, mocno się zdziwiła, widząc na klatce schodowej... węża.
Wezwany do jednego z bloków na osiedlu Zielona Dolina przy ulicy Corellego ekopatrol bezpiecznie odłowił nieoczekiwanego gościa. Był nim młody wąż zbożowy, często spotykany w prywatnych hodowlach. Funkcjonariusze szybko ocenili, że z powodu panującego o tej porze roku chłodu mały gad był lekko ospały, ale bez widocznych ran lub innych kontuzji.
Sroka zatrzyma inwestycję, człowiek straci dom. Warszawski teatr absurdu
Być może Franz Kafka, gdyby żył w Warszawie roku 2026, zmieniłby nieco historię człowieka walczącego z machiną państwa. Bohater budziłby się rano i dowiadywał, że jego dom zostanie zburzony pod ścieżkę rowerową, ale stojące pośrodku planowanej ulicy drzewo będzie ocalone, bo cały aparat administracyjny wpadł w panikę, gdy w gnieździe na tymże drzewie wykluły się pisklęta.
Ekopatrol straży miejskiej przetransportował go do warszawskiego oddziału CITES przy warszawskim ZOO, gdzie zostanie otoczony fachową opieką.
Wąż zbożowy to najpopularniejszy z węży hodowlanych i jest kompletnie niegroźny. Najprawdopodobniej nikomu nie uciekł, tylko się komuś... znudził. Jak się nieoficjalnie dowiedzieliśmy, szacuje się, że w ok. 90 procentach podobnych zgłoszeń dochodzi do świadomego porzucenia zwierzęcia.
(DB)
.










































