Porzucony wrak skrywał tajemnicę. Policja odkryła jego przeszłość
dzisiaj, 05:58
Porzucony samochód w Wawrze miał być tylko nielegalnie zaparkowanym wrakiem. Szybko okazało się, że może mieć związek z przestępstwem sprzed lat.
Miał być "zwyczajnym" wrakiem szpecącym jedną z uliczek dojazdowych na Wawrze. Okazał się jednak ważnym dowodem w sprawie o przestępstwo.
Zgłoszenie dotyczyło samochodu zaparkowanego nieprzepisowo na pasie zieleni obok jezdni. Strażnicy miejscy z VII Oddziału Terenowego, którzy przybyli na miejsce, szybko zauważyli, że sytuacja jest nietypowa.
Uszkodzony Peugeot i ślady jazdy na felgach
Czarny peugeot stał na pasie zieleni przy jednym ze zjazdów z Trasy Siekierkowskiej. Pojazd miał zerwane opony i uszkodzone felgi.
Ze śladów wynikało, że samochód przejechał spory dystans na samych obręczach i to najprawdopodobniej niedawno. Okoliczności te wzbudziły podejrzenia funkcjonariuszy.
Policja ustaliła przeszłość pojazdu
Strażnicy natychmiast powiadomili policję. Funkcjonariusze, na podstawie numerów identyfikacyjnych, szybko ustalili, że pojazd był powiązany z przestępstwem sprzed dwóch lat. Dodatkowo okazało się, że tablice rejestracyjne zamontowane w aucie nie należały do tego pojazdu i pochodziły z kradzieży.
Śledztwo w sprawie wraku w Wawrze
Sprawa czarnego peugeota trafiła w ręce śledczych, którzy będą wyjaśniać wszystkie okoliczności zdarzenia. To, co początkowo wyglądało na zwykłe wykroczenie, okazało się elementem większej sprawy kryminalnej.
Red









































