Awantura w tramwaju i nieoczekiwany finał. Miał przy sobie cudze dokumenty
dzisiaj, 08:59
Nietrzeźwy pasażer, który zakłócał porządek w tramwaju, został zatrzymany. Podczas kontroli okazało się, że miał przy sobie skradzione dokumenty.
Mężczyzna, który zanieczyścił tramwaj, miał na sumieniu poważniejsze przewinienie. Wyszło ono na jaw podczas kontroli osobistej. W sobotę 11 kwietnia pasażer tramwaju nr 6 zachowywał się w sposób nieakceptowalny. Wsiadł do wagonu w stanie silnego upojenia alkoholowego, rozrzucał śmieci, a próbując wypić maślankę, rozlał ją po całym wnętrzu pojazdu. Następnie zasnął na jednym z siedzeń.
Straż miejska interweniuje po zgłoszeniu pasażerów
Zaniepokojeni pasażerowie poprosili o pomoc straż miejską. Funkcjonariusze z Oddziału Specjalistycznego weszli do tramwaju na przystanku Park Traugutta 05.
Mężczyzna został wyprowadzony z wagonu z zamiarem przekazania go pod opiekę Stołecznego Ośrodka dla Osób Nietrzeźwych. Przed umieszczeniem w radiowozie przeprowadzono jednak rutynową kontrolę osobistą.
Skradzione dokumenty ujawnione podczas kontroli
Podczas sprawdzania rzeczy osobistych uwagę strażników zwróciły dokumenty należące do 74-letniego mężczyzny. Zatrzymany wyglądał jednak na znacznie młodszego.
Twierdził, że otrzymał je od znajomego, lecz funkcjonariusze nie dali temu wiary. Poprosili policję o weryfikację. Okazało się, że dokumenty zostały wcześniej skradzione.
Zatrzymanie 46-latka zamiast przewiezienia do ośrodka
W efekcie 46-latek nie trafił do ośrodka dla osób nietrzeźwych. Został przewieziony do komisariatu przy ulicy Żytniej i zatrzymany. Sprawa będzie miała dalszy ciąg przed organami ścigania.
Red

































