Dramat na Wisłostradzie. Strażnicy i policjanci ratowali potrąconą suczkę
dzisiaj, 08:50
Na Wisłostradzie doszło do potrącenia niewielkiej suczki, która wbiegła na jezdnię bez smyczy. Strażnicy miejscy i policjanci szybko zorganizowali pomoc dla rannego zwierzęcia.
Do zdarzenia doszło w niedzielę, 17 maja, około godz. 17.00. Strażnicy miejscy wspólnie z policjantami patrolowali okolice Parku Fontann, gdy zauważyli samochód stojący na lewym pasie Wisłostrady.
Po chwili okazało się, że chwilę wcześniej doszło do potrącenia niewielkiej suczki, która przebiegała przez ruchliwą trasę. Zwierzę leżało na pasie zieleni pomiędzy jezdniami. Obok klęczała wyraźnie zdenerwowana właścicielka psa.
Strażnicy miejscy zorganizowali pomoc dla rannej suczki
Kobieta przyznała, że pies biegał bez smyczy po skwerze. Zwierzę spłoszyło się i nagle pobiegło w kierunku Wisły, wpadając pod samochód. Na szczęście w zdarzeniu nie ucierpieli ludzie i nie doszło do poważniejszego wypadku. Policjanci zajęli się formalnościami związanymi z kolizją, a strażnicy miejscy rozpoczęli organizowanie pomocy dla potrąconego psa.
Po około 15 minutach na miejsce przyjechał technik weterynarii. Funkcjonariusze pomogli przenieść ranną suczkę do samochodu, którym została przewieziona do lecznicy.
Weterynarze mają dobre wiadomości
Po zakończeniu czynności związanych ze zdarzeniem drogowym mundurowi przewieźli właścicielkę do przychodni weterynaryjnej. Jak przekazali weterynarze, rokowania dla suczki są dobre. Jeśli leczenie przebiegnie pomyślnie, zwierzę powinno szybko wrócić do zdrowia. Straż miejska przypomina, że nawet jeśli przepisy dopuszczają prowadzenie psa bez smyczy, właściciel nadal ponosi pełną odpowiedzialność za jego zachowanie i ewentualne zagrożenie dla innych uczestników ruchu.
Red






























