ZDM likwiduje przejścia podziemne. Mieszkańcy mówią o marnotrawstwie
23 kwietnia 2026
Likwidacja przejść podziemnych w Warszawie budzi coraz większe emocje. Jedni chwalą dostępność, inni wskazują na spadek bezpieczeństwa i niepotrzebne wydatki.
Coraz więcej przejść podziemnych w Warszawie znika z mapy miasta. W ich miejsce powstają przejścia naziemne z sygnalizacją świetlną. Tak stało się m.
Skwer przy Gibalskiego przeszedł wielką metamorfozę
Skwer przy ul. Gibalskiego na Woli zyskał nowe oblicze. Zamiast asfaltowego placu pojawiło się miasteczko rowerowe, strefa sportowa, nowe nasadzenia i miejsca do wypoczynku. Inwestycja kosztowała ponad 1,2 mln zł.
in. na skrzyżowaniu ul. Wolskiej i Młynarskiej przy wolskim PDT.
Zdaniem części mieszkańców to kontrowersyjna decyzja. Wskazują oni na pogorszenie płynności ruchu i zarzucają Zarządowi Dróg Miejskich niegospodarność.
Przejście podziemne czy zebra - co lepsze?
Przejścia naziemne mają swoje zalety. Są bardziej dostępne dla osób starszych, osób z niepełnosprawnościami czy rodziców z wózkami. Nie wymagają pokonywania schodów, a windy w przejściach podziemnych często bywają niesprawne.
Z drugiej strony, przejścia podziemne eliminują bezpośredni kontakt pieszych z ruchem samochodowym. Oznacza to większe bezpieczeństwo oraz brak kolizji między różnymi uczestnikami ruchu.
Skrzyżowania o dużym natężeniu ruchu
W przypadku dużych skrzyżowań, takich jak Wolska i Młynarska, znaczenie ma także płynność ruchu. Przejścia podziemne pozwalają oddzielić ruch pieszy od samochodowego i komunikacji miejskiej.
Ich likwidacja oznacza konieczność wprowadzania sygnalizacji świetlnej, co wydłuża czas przejazdu i generuje postoje. Dotyczy to również tramwajów i autobusów, które według założeń miasta powinny mieć priorytet.
Czy zamiast likwidacji możliwa była modernizacja?
Zlikwidowane przejścia podziemne były przestarzałe i niedostosowane do współczesnych standardów. Jednak część mieszkańców wskazuje, że możliwa była ich modernizacja.
Rozwiązaniem mogły być windy, ruchome schody czy rampy dla rowerów i wózków. Zamiast tego zdecydowano się na ich zasypanie, podobnie jak w innych lokalizacjach, m.in. przy ul. Towarowej.
Mieszkańcy krytykują decyzje ZDM
Jeden z mieszkańców w ostrych słowach ocenił zmiany:
- Ukończono przebudowę skrzyżowania Wolskiej i Młynarskiej. Zasypano przejścia podziemne i zastąpiono je naziemnymi. Te miliony można było przeznaczyć na windy i modernizację. Trzeba zatrzymać takie działania, bo prowadzą do paraliżu miasta. Dyskusja o przyszłości przejść podziemnych w Warszawie trwa. Spór dotyczy nie tylko wygody, ale też bezpieczeństwa i sposobu wydawania publicznych pieniędzy.
DB
.









































