Przyjeżdżał do Warszawy okradać pasażerów. Wpadł w ręce kryminalnych
24 czerwca 2026
44-letni mieszkaniec Radomia przyjeżdżał do Warszawy i okradał pasażerów jednej z linii autobusowych. Mężczyzna został zatrzymany przez kryminalnych z Pragi-Północ, przyznał się do zarzucanych czynów i tłumaczył, że chciał w ten sposób "dorobić". Za kradzieże szczególnie zuchwałe grozi mu do 8 lat więzienia.
Policjanci z Zespołu do Walki z Przestępczością Przeciwko Mieniu na Pradze-Północ zatrzymali 44-letniego mieszkańca Radomia podejrzanego o serię kradzieży w warszawskiej komunikacji miejskiej. Mężczyzna przyjeżdżał do stolicy, by okradać pasażerów jednej z linii autobusowych.
Śledczy ustalili, że podejrzany działał według podobnego schematu.
"Ciche Miasto" w Warszawie. Policja skontrolowała 4592 pojazdy
Od marca do października policjanci stołecznej drogówki skontrolowali 4592 pojazdy w ramach działań "Ciche Miasto". Nałożyli 3382 mandaty na łączną kwotę 1 419 290 zł, zatrzymali 143 prawa jazdy i 477 dowodów rejestracyjnych. Funkcjonariusze sprawdzają m.in. pojazdy z przerobionymi układami wydechowymi, które mogą generować nadmierny hałas.
Wykorzystywał nieuwagę podróżnych i kradł ich rzeczy osobiste podczas przejazdów autobusem.
Portfel i telefony zniknęły podczas podróży
Pod koniec kwietnia 44-latek miał ukraść pasażerowi portfel z gotówką i dokumentami. W maju jego łupem padł telefon komórkowy o wartości około 4 tys. zł, który wyciągnął z plecaka podróżnej.
Na początku czerwca ofiarą złodzieja padła kolejna pasażerka. Kobiecie również skradziono telefon komórkowy.
Kryminalni ustalili tożsamość sprawcy
Sprawami zajmowali się policjanci z Wydziału Dochodzeniowo-Śledczego, natomiast czynności operacyjne prowadzili kryminalni. Dzięki zgromadzonym materiałom i pracy w terenie funkcjonariusze ustalili tożsamość podejrzanego.
Okazało się, że jest nim 44-letni mieszkaniec Radomia, wcześniej wielokrotnie karany za kradzieże. Kilka dni temu został zatrzymany w rejonie Placu Mirowskiego.
Przyznał się do kradzieży i usłyszał zarzuty
Mężczyzna usłyszał zarzuty dotyczące wszystkich opisanych kradzieży. Przyznał się do popełnionych czynów i wyjaśnił, że chciał "dorobić" na sprzedaży skradzionych przedmiotów.
Za kradzież szczególnie zuchwałą grozi mu kara do 8 lat pozbawienia wolności. Postępowanie nadzoruje Prokuratura Rejonowa Warszawa-Praga Północ.
Red
.



























































