Pasażerka zostawiła słuchawki w taksówce. Kierowca usłyszał zarzut
dzisiaj, 05:54
40-letni kierowca taksówki usłyszał zarzut przywłaszczenia słuchawek wartych 2 tys. zł. Kobieta namierzyła urządzenie dzięki aktywnej lokalizacji, a policjanci odnaleźli je w hostelu w powiecie wołomińskim.
Kobieta, która zostawiła w taksówce słuchawki warte 2 tysiące złotych, najpierw próbowała odzyskać je samodzielnie. Skontaktowała się z pośrednikiem świadczącym usługi przewozowe. Ustalono kierowcę kursu, jednak w odpowiedzi kobieta usłyszała, że mężczyzna nie znalazł słuchawek i nic o nich nie wie.
Aktywna lokalizacja pomogła policji
Słuchawki pozostawały jednak aktywne i logowały się w jednej z miejscowości w powiecie wołomińskim. Z tą informacją pokrzywdzona zgłosiła się na policję.
Sprawą zajęli się operacyjni z Wydziału do walki z Przestępczością przeciwko Mieniu. Funkcjonariusze szybko ustalili miejsce, w którym znajdował się sprzęt.
Policjanci odnaleźli sprzęt w hostelu
Operacyjni pojechali do hostelu, gdzie logowały się słuchawki. W jednym z pokoi znaleźli zgubę leżącą na łóżku. Jak ustalili policjanci, pokój wynajmował kierowca taksówki, którym podróżowała kobieta. Niedługo później 40-letni obywatel Uzbekistanu został zatrzymany i trafił do policyjnej celi.
Kierowca usłyszał zarzut
Mężczyzna próbował tłumaczyć, że doszło do nieporozumienia z powodu błędnego tłumaczenia. Twierdził, że chciał oddać słuchawki i nie mówił, że nic o nich nie wie.
Zebrany materiał dowodowy pozwolił jednak dochodzeniowcom przedstawić 40-latkowi zarzut przywłaszczenia mienia. Postępowanie nadzoruje Prokuratura Rejonowa Warszawa-Praga Południe.
Red





























