Pyton królewski na gigancie, na Białołęce
7 lipca 2023
Niebezpieczna przygodę przeżył pyton królewski, który nieznanym sposobem znalazł się na jednej z białołęckich ulic. Z pomocą ruszył ekopatrol straży miejskiej.
5 lipca około godziny 8 rano do funkcjonariuszy z ekopatrolu wpłynęło pilne wezwanie dotyczące znalezionego węża. Strażniczka i strażnik byli przekonani, że jadą do rodzimego, niegroźnego i spokojnego zaskrońca. Rzeczywistość okazała się zupełnie inna.
Na Konwaliowej czas zatrzymał się w PRL
Ulica Konwaliowa na Żeraniu to pozornie spokojna uliczka domów jednorodzinnych. Jednak o jej walorach mieszkańcy od lat nie mówią najlepiej. Na co dzień mają do czynienia z różnymi uciążliwymi firmami działającymi w tej okolicy. W dodatku ulica jest wyłożona nierówną trylinką, a po deszczu często jej długie odcinki zatopione są w błocie. Kiedy to się zmieni?
Pyton królewski na Białołęce
Na ekopatrol oczekiwał mieszkaniec Białołęki z zakrytym koszem wiklinowym. Po zdjęciu osłony funkcjonariuszom ukazał się sporej wielkości pyton królewski. Wąż wyglądał na zdrowego, nie miał żadnych widocznym obrażeń. Jednak tymczasowy opiekun gada podejrzewał, że wąż mógł zostać przejechany, gdyż znalazł go na środku ulicy.
Odwieźli go do warszawskiego ZOO
- Wąż był ospały i mógł wymagać specjalistycznej pomocy weterynaryjnej - wyjaśniają funkcjonariusze, którzy ostrożnie umieścili pytona w transporterze i przewieźli do Centrum CITES na terenie warszawskiego ZOO. - Miejmy nadzieję, że pod okiem fachowców wróci do zdrowia - dodają funkcjonariusze z ekopatrolu.
(jr)
.








































