Najmniej Veturilo w historii Bemowa. Zaciskanie pasa trwa
23 lutego 2021
W czasie kryzysu gospodarczego zadłużony samorząd nie rezygnuje z finansowania rowerów, ale zmniejsza liczbę wypożyczalni.
Do planowanego na 1 marca rozpoczęcia sezonu Veturilo zostało już tylko kilka dni. Podczas gdy firma Nextbike rozpoczyna rozwożenie rowerów, Zarząd Dróg Miejskich ogłasza niespodziewane zmiany w działaniu systemu. Informacja o zmniejszeniu liczby miejsc, w których w tym roku będzie można skorzystać z publicznych rowerów, zaskoczyła nawet bemowskich samorządowców.
Wybitny naukowiec na śmietnik historii? Wojewoda się zagalopował
Zaledwie po 38 latach rektor Wojskowej Akademii Technicznej przestanie być patronem ważnej ulicy na Bemowie.
Veturilo na Bemowie - znikające wypożyczalnie
- Niewiele już osób pamięta, że Veturilo to dziecko Bemowo Bike - napisał wiceburmistrz Jakub Gręziak. - Tym bardziej denerwuje sytuacja, w której Warszawa chce nam zabrać kilka ważnych stacji Veturilo.
O co chodzi? Zgodnie z nową umową z Nextbike wypożyczalni ma być 300, co oznacza powrót systemu do rozmiarów sprzed pięciu lat. Jak pisze ZDM, nie powrócą więc "dodatkowe stacje", których działalność w latach 2017-2020 była finansowana bezpośrednio przez urzędy dzielnic. Z ulic Bemowa znika w tym roku sześć wypożyczalni, stojących na skrzyżowaniach Człuchowskiej z Rozłogi, Powstańców Śląskich z Wrocławską, Lazurowej ze Sterniczą, Radiowej z Wrocławską i Kaliskiego z Kocjana oraz w parku Górczewska.
Veturilo 2021 - lista miejsc na Bemowie
Od marca do listopada działać będą wypożyczalnie przy skrzyżowaniach Powstańców Śląskich z Połczyńską, Człuchowską, Pełczyńskiego i Radiową, Obrońców Tobruku z Pieniążka, Wrocławskiej z Bailly, na pętlach Stare i Nowe Bemowo oraz przed Galerią Bemowo.
Zmiany w funkcjonowaniu Veturilo oznaczają, że Bemowo będzie mieć mniej wypożyczalni publicznych rowerów, niż w latach 2012-2014, gdy w dzielnicy działał osobny, pierwszy w mieście system. Otwarty za rządów burmistrza Jarosława Dąbrowskiego Bemowo Bike oferował 12 wypożyczalni. Gdy później wystartowało ogólnowarszawskie Veturilo, oba systemy były ze sobą kompatybilne. Później, w ferworze walki politycznej między PO a "dąbrowszczakami" rowery z zielonym logo znikły z ulic.
Co ciekawe, w ramach nowej umowy z ulic Warszawy nie znikną tandemy, a z parków - rowerki dziecięce działające pod szyldem Veturilko. Gadżety zostały najwyraźniej uznane za ważniejsze od wypożyczalni działających w dzielnicy, która była prekursorem w dziedzinie rowerów publicznych.
(dg)











































