W Wawrze piją, śmiecą i kradną
24 kwietnia 2009
Oczywiście, nie wszyscy, nie wszędzie i nie tylko - ale to najczęstsze wykroczenia i przestępstwa, jakich dokonują przestępcy w tej dzielnicy.
Morskie Oko zniknęło. Dlaczego wyschło i czy woda wróci?
Jeszcze niedawno okoliczni mieszkańcy spędzali tu czas nad wodą w otoczeniu drzew. Choć kąpiele były zakazane, wielu nie mogło się oprzeć ochłodzie w letnie dni. Dziś po Morskim Oku pozostało jedynie wspomnienie. W miejscu, gdzie niegdyś woda sięgała dwóch metrów, jest tylko piach, a pomosty prowadzą donikąd.
Właśnie tam najczęściej służby miejskie interweniują w sprawie alkoholizowania się w miejscach publicznych. Co ciekawe - połowa pensjonariuszy izby wytrzeźwień z Wawra to właśnie mieszkańcy Marysina.
Drugie miejsce pod względem liczby przestępstw w Wawrze to kradzieże z wła-maniem. Nic dziwnego - Wawer jest uznawany za dzielnicę popularną wśród ludzi zamożnych, mocno zabudowaną domami jednorodzinnymi - a to wymarzony cel dla włamywaczy.
No i wreszcie śmieci - głównie budowlane. W 2008 roku straż miejska ukarała za śmiecenie 52 osoby. To jednak tylko drobny odsetek "śmieciuchów". Nielegalne wysypiska nadal są zmorą dla mieszkańców. To niestety nasza narodowa przypad-łość - Polak sprzątać po sobie nie potrafi. Na szczęście to się zmienia.
(wt)
.









































