W tym standardzie nie ma takiej opcji
7 marca 2008
Do punktu obsługi TP SA w Tesco na Bemowie stoi się nieraz w długiej kolejce. Niestety nie ma gdzie usiąść.
Na Boernerowie bez zmian. Po co były konsultacje?
Moderator stracił kontrolę nad rozmową, burmistrz nie przyszedł, a jedyny urzędnik milczał, siedząc w kącie. Na koniec zapadła decyzja, że... nic się nie zmieni.
Cała reszta musi stać, bo nie ma dla nich krzeseł. Jak spytałem obsługującą mnie osobę, czy jest jakaś szansa na zmianę warunków przyjmowania klientów - usłyszałem, że "w tym standardzie nie ma takiej opcji". Architekt tak zaprojektował wnętrze salonu i tak ma być, a klienci niech się męczą.
- Telekomunikacja Polska SA instaluje siedziska dla klientów w tych salonach sprzedaży, w których pozwala na to ich powierzchnia. We wspomnianym salonie w Tesco do tej pory nie obserwowaliśmy takiego natężenia przepływu klientów, który powodowałby zakłócenia w ich płynnej obsłudze - odpowiada przedstawiciel biura prasowego TP SA. - Sprawdzimy, czy w ostatnim czasie sytuacja w tym konkret-nym salonie się zmieniła i jeśli zajdzie taka potrzeba, zostaną tam zainstalowane siedziska. Jednocześnie chcemy podkreślić, że TP SA nigdy i w żaden sposób nie różnicuje swoich klientów.
Aż przykro słuchać, że firma tej wielkości, co TP SA nie przewidziała, że do sa-lonu obsługi może ustawiać się kolejka. Przecież ludzie nie przychodzą tylko po telefony. Załatwiają tu reklamacje, bilingi, zmieniają abonament, a nawet płacą ra-chunki. Może czas pomyśleć o zmianie "opcji tego standardu". Krzesła nie są dro-gie.
Agnieszka Pająk-Czech
.









































