Uwierzył w absurdalną historię. Dał oszustowi 50 tysięcy
27 września 2019
Choć trudno to zrozumieć, mieszkańcy wciąż dają się nabierać złodziejom w ten sam sposób.
- Do 92-latka z Bemowa zatelefonował mężczyzna podający się za policjanta. Przekonywał go, że rozpracowuje zorganizowaną grupę przestępczą i prosił, aby mu w tym pomóc. Ta pomoc miała polegać na przekazaniu gotówki.
Duchota w sali gimnastycznej. Na rolety burmistrza nie stać
Nowe skrzydło w Szkole Podstawowej nr 316 na Bemowie rozwiązało problem przepełnienia, ale stworzyło inny - w sali gimnastycznej w ciepłe dni panuje duchota. Radny apeluje o rolety, a dzielnica odpowiada: pieniędzy na razie brak.
Jak wyjaśniał swojemu rozmówcy, dzięki temu policjanci będą mogli zatrzymać prawdziwych przestępców oszukujących starsze osoby. Starszy pan przekonany, że pomaga funkcjonariuszom, nieświadomy całej sytuacji, przekazał oszustom w ciągu kilku dni łącznie ponad 50 tysięcy zł. W końcu oszust zadzwonił czwarty raz i chciał kolejne 100 tysięcy - opowiadają funkcjonariusze.
Policjanci z Bemowa otrzymali informację, że starszy mężczyzna padł ofiarą oszusta. Niezwłocznie zaczęli typować osoby, które mogły mieć jakikolwiek związek z tą sprawą. - 55-latek wpadł w zasadzkę policjantów w momencie, kiedy przyszedł odebrać pieniądze - mówi komisarz Marta Sulowska z policji rejonowej.
Śledczy udowodnili mu także inne oszustwa, popełniane na terenie całej Warszawy, w wyniku których pokrzywdzeni utracili oszczędności o łącznej wysokości 42 tysięcy zł. Mężczyzna usłyszał siedem zarzutów dotyczących oszustwa i usiłowania oszustwa. Decyzją sądu został tymczasowo aresztowany na trzy miesiące. Za popełnione czyny grozi mu do pięciu lat więzienia.
(mk)
.










































