UKS Fair Play umiera śmiercią naturalną
17 czerwca 2012
UKS Fair Play zawiesza działalność. - Nie ma warunków. Nikt nami się nie interesuje - mówi prezes Mirosław Jurek. Wielu młodych miłośników kolarstwa i koszykówki traci miejsce do treningów. Klub z ulicy Pożaryskiego 2 znika z mapy stolicy.
Falenica chce nowej linii do metra. Ratusz mówi "nie"
Mieszkańcy Falenicy dzień w dzień odczuwają niedogodności związane z kiepskim połączeniem autobusowym z lewobrzeżną częścią miasta. Lokalni samorządowcy domagają się wprowadzenia dodatkowej linii autobusowej, która dałaby możliwość dojazdu do stacji metra na Ursynowie. Co na to warszawscy urzędnicy?
Obecnie Fair Play umiera śmiercią naturalną.
- Pomocy z urzędu dzielnicy spodziewać się nie możemy. Nie ogłaszamy upadłości, nie likwidujemy klubu. Jesteśmy jednak w przededniu decyzji o zawieszeniu działalności. Jeżeli znajdą się fundusze, to ją odwiesimy, być może w nowej formule. Utrzymywaliśmy się ze składek, ale nie stać nas już na organizację żadnych imprez - informuje prezes.
A skąd nazwa Fair Play? - Nazwaliśmy tak klub, bo to ładnie brzmi - mówi Jurek.
- Szkoda. Pamiętam jak ładnych parę lat temu klub organizował w Aninie zawody kolarskie dla licencjonowanych kolarzy, ale i amatorów. Ja mieszkam na Marysinie Wawerskim przy Potockich. Potem te imprezy gdzieś zniknęły, a pamiętam, że ludzie z klubu mieli serce do takich zawodów. Zostaje nam rekreacyjna jazda na rowerze. Każdemu we własnym zakresie - mówi Krzysztof Żmijewski, mieszkaniec.
mac
.









































