Tramwaje jednak pojadą na Wincentego?
13 listopada 2014
Na Wincentego na pewno nie powstaną wiadukty, wróciła za to koncepcja tramwaju na wschodnią Białołękę - tak wyglądają zaktualizowane oficjalne plany władz miasta.
Drogowy rekord absurdu. Mieszkańcy oburzeni
Mieszkańcy ulicy Bukowieckiej z niedowierzaniem obserwują zmiany w organizacji ruchu. Wzdłuż jezdni ustawiono rzędy betonowych bloczków, które skutecznie uniemożliwiają możliwość parkowania przy posesjach. Choć oficjalnie mają one uspokajać ruch, wśród mieszkańców i radnych narasta przekonanie, że prawdziwy cel jest zupełnie inny.
Rada Warszawy wpisała do studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego linię tramwajową na przedłużeniu Wincentego, czyli białołęckim odcinku Trasy Olszynki Grochowskiej.
Droga G to już miejska ulica, choć nadal - w domyśle - znacznie szersza, niż dzisiejsza Wincentego. Obniżenie klasy zmienia także wymagania techniczne, umożliwiając częstsze skrzyżowania.
Co więcej, Rada Warszawy wpisała do studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego linię tramwajową na przedłużeniu Wincentego, czyli białołęckim odcinku Trasy Olszynki Grochowskiej, która była już rozważana w kilku opracowaniach na przestrzeni ostatnich sześciu lat. Miałaby prowadzić ul. Matki Teresy z Kalkuty, Wincentego i Głębocką na północ.
Na razie nie są znane nawet przybliżone daty budowy ani drugiej jezdni, ani linii tramwajowej.
DG
.









































