To nie zajezdnia, to parking!
22 kwietnia 2011
Po artykule z poprzedniego wydania "Informatora" zgłosił się do nas właściciel działki przy
Radość bez wiat przystankowych. ZTM odmawia montażu
Wiceprzewodniczący Rady Warszawy już od ponad 10 miesięcy stara się załatwić sprawę wiat przystankowych przy ulicy Zasadowej w Wawrze. Czy mu się to uda czy raczej zderzy się z urzędniczą ścianą?
- Działka służy jako parking dla minibusów i autokaru od 2006 roku. Tylko i wyłącznie jako parking.
Jak sam przyznaje, skargi na jego działalność zdarzały się już wcześniej. - Sąsiedzi skarżyli się nie tyle na parking autokarów, co na jakąkolwiek działalność właściciela, również wcześniej, kiedy zamiast samochodów były tu artykuły ogrod-nicze. Nasyłano na nas kontrole i inspekcje, wreszcie postanowiliśmy sami zlecić badania, które określiłyby, czy samochody parkujące na tym terenie są w jakim-kolwiek stopniu uciążliwe - dodaje.
Przypomnijmy: sąsiedzi skarżą się, że pojazdy wjeżdżające i wyjeżdżające z działki hałasują, a właściciel prowadząc na niej prace warsztatowe zatruwa środowisko. Co wykazały badania? - Niezależna firma zatrudniona do wykonania pomiarów i badań wydała opinię swierdzającą naszą działalność w tym miejscu jako dopuszczalną we wszystkich normach, również środowiskowych - stwierdza Kamil Lubański. - Badania i pomiary nie potwierdziły oskarżeń i pretensji sąsiadów. Żadnej działalności warsztatowej w tym miejscu nie prowadzimy. Co do poziomu hałasu dopuszczalna wartość dla terenów zabudowy mieszkaniowej jednorodzinnej wynosi 50 dB, autokary - według wyników badań - wytwarzają nieco powyżej 44 dB.
- Prowadzę legalną działalność gospodarczą, regularnie płacę podatki i nie widzę najmniejszych powodów, aby ten teren nazywać nielegalną zajezdnią - twier-dzi przedsiębiorca. - Tym bardziej że samochody parkują tam przez ćwierć roku, w pozostałym czasie auta kursują po Polsce i Europie. Ponieważ autokary i minibusy nie jeżdżą po działce, jedynie stoją zaparkowane po skończonej pracy - jak mogą przeszkadzać? Czy przeszkadzają widokiem? Na pewno nie hałasem czy zapa-chem, a już na pewno nie zanieczyszczają środowiska, ponieważ są to pojazdy spełniające wyśrubowane normy unijne, dopuszczone do ruchu po europejskich drogach - dodaje.
Kamil Lubański zapowiada też, że ma dosyć posądzeń i fałszywych oskarżeń. - Złożyłem już do sądu pierwsze pozwy o nękanie. Ja i moja firma jesteśmy w po-rządku wobec prawa i jestem gotów udowodnić to na drodze sądowej, a fałszywie oskarżać się nie pozwolę.
A my, prostując nasz artykuł sprzed dwóch tygodni popieramy tezę końcową: zawsze lepiej dogadać się na stopie dobrosąsiedzkiej. I to dotyczy obu stron.
Wiktor Tomoń

- 50 dB to dopuszczalna wartość hałasu dla terenów zabudowy mieszkaniowej jednorodzinnej, autokary wytwarzają nieco powyżej 44 dB - mówi właściciel..






































