Tak się żyje na Łopianowej
23 lipca 2015
"Oprócz błękitnego nieba - nic mi więcej nie potrzeba" - śpiewał przed laty Marek Jackowski. Okazuje się, że nucić tę melodię może również pan, który mieszka pod gołym niebem przy Łopianowej na Żeraniu.
Co tam troski i codzienne zmartwienia. Kredyty, czynsze, sprzątanie mieszania, pranie, prasowanie, pośpiech do pracy i nerwy zszargane w biurze. Do diabła z takim życiem! Na świecie jest tyle możliwości, że można zupełnie odciąć się od szarej rzeczywistości.
"Ekstradycja" na Żeraniu. Tę scenę z Halskim kręcono przy Płochocińskiej
"Ekstradycja" z Markiem Kondratem to nie tylko jeden z najważniejszych polskich seriali kryminalnych lat 90., ale również niezwykły zapis dawnej Warszawy. Jedna ze scen pościgu została nakręcona na Żeraniu, wzdłuż ulicy Płochocińskiej.
Dlatego niech nie zdziwi nikogo śmietnisko, które można nazwać artystycznym nieładem. Bałagan znajduje się w krzakach przy zapomnianej uliczce Łopianowej na Żeraniu. Jest tu szafka, stolik nakryty ceratą. Dookoła walają się co prawda śmieci, ale niebieskiemu ptakowi mieszkającemu w tym gnieździe to nie przeszkadza. Chyba nawet niedaleko poszedł, ponieważ zostawił na wierzchu słoiki z powidłami.
(PB)
.









































