Sześcioletni Afgańczyk w Centrum Zdrowia Dziecka. "Stan chłopca jest agonalny"
30 sierpnia 2021
Dwoje dzieci i nastolatka zatruło się muchomorem sromotnikowym wkrótce po przybyciu do Polski.
Dwunastu obywateli Afganistanu, w tym kilkoro dzieci, trafiło do ośrodka dla uchodźców w Podkowie Leśnej - Dębaku po zdobyciu Kabulu przez talibów. O ewakuowanie wraz z rodziną mężczyzny, który współpracował z brytyjskimi żołnierzami, poprosił rząd Zjednoczonego Królestwa. Wkrótce po przybyciu do Polski uchodźców spotkała tragedia.
Falenica chce nowej linii do metra. Ratusz mówi "nie"
Mieszkańcy Falenicy dzień w dzień odczuwają niedogodności związane z kiepskim połączeniem autobusowym z lewobrzeżną częścią miasta. Lokalni samorządowcy domagają się wprowadzenia dodatkowej linii autobusowej, która dałaby możliwość dojazdu do stacji metra na Ursynowie. Co na to warszawscy urzędnicy?
Dzieci zatruły się grzybami
Obywatele Afganistanu postanowili wybrać się w podwarszawskim lesie na grzybobranie, w wyniku którego na stół trafiły także trujące grzyby. Gdy część rodziny źle się poczuła, pracownicy ośrodka wezwali pogotowie ratunkowe. Portal Oko.Press podał, że 6-letni chłopiec zmarł w wyniku zatrucia. W rozmowie z Onetem dr Marek Migdał, dyrektor Instytutu-Pomnika Centrum Zdrowia Dziecka zdementował tę informację i przekazał, że stan małego Alego jest agonalny. Rokowania są bardzo złe.
Afgańskie dzieci w szpitalu
Centrum Zdrowia Dziecka informuje, że w szpitalu znajduje się jeszcze 5-latek i 17-latka, która jest w stanie stabilnym. Wszyscy cierpią na ostrą niewydolność wątroby po zatruciu muchomorem sromotnikowym.
Lekarze z Międzylesia chcą spróbować uratować 6-latka przeszczepiając płat wątroby. Kandydatką na dawcę jest krewna chłopca, ale na razie nie wiadomo, czy operacja może dojść do skutku.
(dg)
.




































