Szeligowska bez świateł. Rodzice proszą o "pana Stopka"
dzisiaj, 11:20
Rodzice uczniów szkoły na Bemowie domagają się poprawy bezpieczeństwa na przejściu przez ul. Szeligowską. W grę wchodzi sygnalizacja lub tzw. pan Stopka.
Rodzice uczniów Szkoły Podstawowej nr 407 na Bemowie zwracają uwagę na brak sygnalizacji świetlnej przy przejściu przez ul. Szeligowską. Ich zdaniem sytuacja stwarza zagrożenie, zwłaszcza dla najmłodszych dzieci. W interpelacji radny Jarosław Oborski przytoczył głosy mieszkańców, którzy apelują o poprawę bezpieczeństwa.
Postulat sygnalizacji i "pana Stopka"
Rodzice wskazują, że oprócz sygnalizacji potrzebna byłaby także osoba pomagająca dzieciom w przechodzeniu przez jezdnię. Chodzi o tzw. "pana Stopka", który mógłby wspierać uczniów w godzinach największego natężenia ruchu.
Dlaczego nie będzie sygnalizacji?
Jak wyjaśnia burmistrz Grzegorz Kuca, na ul. Szeligowskiej zastosowano wyniesione przejścia dla pieszych jako element uspokojenia ruchu. W takich przypadkach nie stosuje się sygnalizacji świetlnej. Dodatkowo wprowadzenie świateł tylko w jednym miejscu mogłoby zaburzyć spójność organizacji ruchu.
Problem w godzinach porannych
Z obserwacji Biura Zarządzania Ruchem Drogowym wynika, że największe trudności pojawiają się rano. Związane są głównie z intensywnym ruchem samochodów dowożących dzieci do szkoły.
Patrole policji i możliwe rozwiązania
W odpowiedzi na problem dyrekcja szkoły wystąpiła o zwiększenie liczby patroli policji w godzinach szczytu. Jesienią liczba patroli została zwiększona.
Czy pojawi się "pan Stopka"?
Kwestia zatrudnienia osoby pomagającej dzieciom w przechodzeniu przez jezdnię pozostaje otwarta. Na razie nie zapadły konkretne decyzje w tej sprawie. Sprawa bezpieczeństwa przy szkole nadal budzi zainteresowanie mieszkańców i rodziców.
DB











































