Seryjny włamywacz zatrzymany na Modlińskiej
23 lutego 2012
Robert Z. brał, co było: wśród jego łupów znaleźć można radia CB, zasilacz do latarki, ładowarkę, rozdzielacz, wędki, ubrania, kosmetyczkę oraz laptop, wilgotnościomierz i termometr. Po serii włamań zatrzymała go białołęcka policja.
Śmierdzący problem w parku. "Matki nie sprzątają po bąbelkach"
- Wszędzie ogłasza się, alarmuje i trąbi, żeby sprzątać po swoim psie w miejscach publicznych typu park, osiedle, teren zaludniony. Natomiast notorycznie zdarza mi się widzieć, jak rodzice wysadzają swoje pociechy w parkach obok placu zabaw, bo bąbelek musi tu i teraz - skarży się jedna z osób odwiedzających park Picassa, która zadaje pytanie wprost: czy rodziców nie dotyczy nakaz sprzątania?
31-letni Robert Z. oprócz skradzionych z laboratorium rzeczy, czyli laptopa, wilgotnościomierza oraz termometru, miał mnóstwo innych. Późniejsze ustalenia potwierdziły, że pochodziły one z dwóch włamań do tirów.
Robert Z. po wysłuchaniu pięciu zarzutów - trzech włamań i kradzieży oraz dwóch uszkodzeń aut - został tymczasowo aresztowany na dwa miesiące. Skradzione rzeczy: radia CB, zasilacz do latarki, ładowarka, rozdzielacz, wędki, ubrania, kosmetyczka oraz łupy z laboratorium wróciły do właścicieli. Może mu grozić do 10 lat pozbawienia wolności.
TW Fulik
na podstawie informacji policji







































