Sąsiedzi pożegnali lato na Bemowie
18 września 2013
Niektórzy dowiedzieli się o imprezie z plakatów, inni usłyszeli dźwięki muzyki. Jeszcze inni przechodzili obok i zostali zwabieni cukierkami i oranżadą... Bemowianie integrowali się na podwórku położonym w pobliżu pętli Os. Górczewska.
Darmowe treningi tenisa ziemnego na nowych kortach
Tenis wreszcie wrócił do parku Górczewska, a wraz z nim - darmowe treningi dzięki budżetowi obywatelskiemu.
Mieszkańcy przyszli tłumnie, choć niektórzy woleli pozostać na uboczu i obserwować imprezę ze swoich balkonów.
Były śpiewy i konkursy. - Czy można zakładać skarpetki do sandałów? Do kogo mówimy "wasza eminencjo"? Czy w autobusie można rozmawiać przez telefon komórkowy? Czy można zakładać krawat do krótkiej koszuli? - to niektóre z pytań zadawanych mieszkańcom. - Nie bardzo, bo nie pasuje - krzyczeli trzej panowie, którzy siedzieli w oddali. To oni właśnie odpowiedzieli na większość pytań bezbłędnie.
Były też atrakcje dla najmłodszych: gra w kometkę, w gumę i kapsle, oranżada i cukierki, malowanie twarzy i rączek, robienie origami.
- Bemowo to taka dzielnica, gdzie sąsiad ufa sąsiadowi, nie boi się do niego podejść - przekonywali organizatorzy i nakłaniali siedzących na balkonach do zejścia na dół. W niektórych przypadkach skutecznie. Zabawy trwały do zmroku.
kz
.















































