Radny P. niewinny śmierci w Zakopanem
7 sierpnia 2013
Umorzono śledztwo przeciw radnemu powiatowemu Piotrowi P., oskarżonemu o śmiertelne pobicie w Zakopanem mieszkańca Warszawy. Radny od początku nie przyznawał się do winy.
Leśny słodziak podbił internet. Mały lis zasnął przed kamerą
Leśna fotopułapka Nadleśnictwa Pułtusk uchwyciła kolejne wyjątkowe sceny. Tym razem kamera zarejestrowała rodzinę lisów, która zamieszkała w norze wykopanej w piaskowej skarpie. Mały lis najpierw pozował do kamery, a chwilę później postanowił urządzić sobie drzemkę tuż przed obiektywem.
Rzeczywiście, kilkadziesiąt metrów dalej leżały zwłoki mieszkańca Warszawy - policja wstępnie założyła, że zginął w wyniku bójki, taką też wersję przyjęto w prokuraturze w Zakopanem. Piotr P. do zarzutów pobicia ze skutkiem śmiertelnym się nie przyznawał od początku śledztwa. Po sekcji zwłok 25-latka sąd odrzucił wniosek o tymczasowy areszt dla radnego z Legionowa. Nadal jednak prowadzono śledztwo, a prokuratura czekała na wyniki dodatkowych badań zwłok ofiary bójki.
Pod koniec lipca zakopiańscy śledczy postępowanie wobec Piotra P. umorzyli ze względu na niepopełnienie przez niego przestępstwa - lekarze orzekli, że zgon warszawiaka nie nastąpił w wyniku uderzenia, a na skutek zawału serca, bez udziału radnego. Jeżeli decyzja prokuratury nie zostanie zaskarżona przez żadną ze stron - czyli radnego bądź rodzinę zmarłego Roberta F. - Piotr P. zostanie prawomocnie uznany za niewinnego śmierci w sylwestrową noc.
(wt)
.








































