Radni Bielan - mogliby być bardziej agresywni
28 maja 2013
Tak nieaktywnych radnych, jak nasi na Bielanach, trudno znaleźć w całej stolicy. Liczba złożonych interpelacji w sprawach mieszkańców jest dwukrotnie mniejsza niż w innych dzielnicach! 197 w ciągu 28 miesięcy kadencji daje średnią siedmiu na miesiąc. Na 25 radnych!
Mniej betonu, więcej zieleni. Bielany odmieniają podwórka
Na Bielanach od kilku lat realizowany jest program "Bielańskich rewolucji podwórkowych", którego autorem i pomysłodawcą jest wiceburmistrz Włodzimierz Piątkowski. Ogromnym wsparciem jest budżet obywatelski, do którego mieszkańcy zgłaszają rokrocznie kolejne miejsca wymagające metamorfozy. Które podwórka odmienione zostaną w przyszłym roku?
W innych dzielnicach zawsze znajdzie się ktoś mający 70, a nawet 100 interpelacji. Na Bielanach liderką jest Ilona Soja-Kozłowska. Ale 29 nie robi oszałamiającego wrażenia. Co charakterystyczne - najaktywniejsi są radni rządzącej PO, bo drugi wynik ma przewodniczący rady Robert Wróbel (26). W innych dzielnicach zdecydowanie przoduje opozycja. Bardzo aktywny na sesjach i komisjach Jan Zaniewski z PiS jest trzeci z 21 interpelacjami. W sumie jednak radni PiS zgłosili ich zaledwie 51 i są mniej aktywni od PO-wców (96 - średnio prawie 10, PiS-owcy 51 - średnio niewiele ponad sześć).
Czterech radnych SLD napisało 50 interpelacji, średnio ponad 12. Zastanawia zerowa liczba dwóch radnych niezrzeszonych. Zaangażowanie radnych mieszkańcy muszą jakoś ocenić - do kolejnych wyborów mamy już tylko rok. Po coś weszli do rady? Co chcą załatwić dla mieszkańców? Wypadałoby być bardziej agresywnym, w pozytywnym tego słowa znaczeniu.
Same liczby oczywiście nie mówią wszystkiego. Budżet inwestycyjny Bielan jest bardzo słaby i to już nie wina rady, ale zaangażowanie jakoś mieszkańcy muszą ocenić - do kolejnych wyborów mamy niewiele ponad rok.
Na koniec smutne podsumowanie. Aż 10 radnych przez 28 miesięcy nawet raz nie zgłosiło żadnej sprawy na piśmie, a jedenasty zgłosił jedną - prawie rok temu. A przecież problemów jest mnóstwo. Prężnie działają samorządy osiedli, jak choćby Młocin, ale w statystykach rady dzielnicy tego nie widać.
Radnym wypłacane są diety w wysokości 2 tys. zł netto. Przewodniczący komisji lub rady dostają nieznacznie więcej. Można raz nie przyjść na posiedzenie komisji, ale trzeba napisać usprawiedliwienie. Każda kolejna nieobecność na posiedzeniu komisji bądź sesji skutkuje zmniejszeniem diety.
Interpelacje i zapytania (styczeń 2011 - koniec kwietnia 2013)
mac
.









































