Przychodnia gotowa, nie przyjmuje pacjentów. Miesiące mijają
10 marca 2020
Gdyby nie biurokracja i dziwne procedury, pacjenci mogliby korzystać z nowego budynku już od kilku miesięcy.
Stojący na rogu Białołęckiej i Przykoszarowej budynek miał być w zamyśle warszawskich samorządowców przychodnią ze szpitalem jednego dnia. W rzeczywistości mieszkańcy dzielnicy zyskali - póki co - atrapę placówki medycznej. Gdyby zbliżały się wybory parlamentarne lub samorządowe, otwarcie z pewnością byłoby zaplanowane na najbliższe tygodnie.
Czwarty tor na Białołęce. Mieszkańcy wciąż zaniepokojeni inwestycją
Rozbudowa linii kolejowej na Białołęce o dodatkowy, czwarty tor, wciąż budzi niepokój mieszkańców. PKP Polskie Linie Kolejowe odpowiedziały na interpelację radnego Filipa Pelca, wyjaśniając kilka kluczowych kwestii dotyczących inwestycji.
Na potrzeby kampanii prezydenckiej skromna przychodnia na Białołęce jest zbyt mała.
W sieci NFZ
- Widzimy konieczność ujęcia inwestycji przy Przykoszarowej w "sieć szpitali" ze względu na możliwość zapewnienia tam oferty będącej odpowiedzią na potrzeby mieszkańców dzielnicy, w tym dużej liczby rodzin z dziećmi i młodzieży- czytamy w stanowisku przyjętym przez Radę Warszawy. - Na parterze są wybudowane m.in. gabinety lekarzy rodzinnych, zaplecze endoskopowe i izba przyjęć. Na I piętrze jest miejsce na szpital jednego dnia z 25 łóżkami.
Miesiące mijają, a przychodnia wciąż nie ma kontraktu z Narodowym Funduszem Zdrowia. Kiedy będzie mogła ruszyć? Próbowaliśmy dowiedzieć się czegoś w mazowieckim oddziale NFZ, jednak bezskutecznie. Kolejka pytań od dziennikarzy jest już tak długa, że wypełniła skrzynkę rzecznika i maile wracają do nadawcy.
(dg)
.











































