Protest przeciwko budowie bloku w Winnicy
8 lipca 2016
Mieszkańcy ulicy Dzikiej Kaczki protestują przeciwko budowie w Winnicy kolejnych bloków. Stanęłyby one nad samym Kanałem Henrykowskim, tuż obok domów jednorodzinnych.
Warszawa wyburzy rodzinny dom pod ścieżkę rowerową. "445 tys. zł nie starczy nawet na kawalerkę"
To może spotkać każdego. Wzbiera złość i niedowierzanie, kiedy dowiadujemy się, że czyjś dom rodzinny, w którym się wychował, dorastał, założył rodzinę i z którym ma nierozerwalne wspomnienia, musi ustąpić... ulicy i ścieżce rowerowej. Bo tak wymyślili urzędnicy. Jeszcze większą złość budzi fakt, że w ramach zadośćuczynienia za duży dom z działką na Białołęce warszawscy urzędnicy proponują 445 tys. zł, a więc kwotę, która nie wystarczy nawet na... kawalerkę. A w ramach usprawiedliwienia dodają: "Takie sytuacje są zawsze trudne dla obu stron". Czyżby?
- Kanał Henrykowski to obiekt stanowiący ciąg powiązań przyrodniczych, mający zapewnioną ochronę zapisaną m.in. w planie miejscowym - mówi radny Piotr Cieszkowski. - Zapewnia ona 10-metrową strefę ochronną w każdą stronę od jego brzegów. Preferuje się budowę wzdłuż niego chodników i dróg rowerowych oraz zabrania budowy wszelkich urządzeń, które utrudniałyby administrowanie i eksploatację kanału. Równie ważne jest to, aby poprzez prowadzenie nowych inwestycji nie doprowadzić do obniżenia się poziomu wód gruntowych oraz zgodnie z zapisami planu miejscowego zapewnić odprowadzenie ścieków i wód deszczowych, tak aby nie niszczyć środowiska naturalnego.
Inwestor nie ma na razie pozwolenia na budowę, otrzymał jednak tzw. pozwolenie wodno-prawne. Budowa nad kanałem bloku byłaby także zgodna z obowiązującym od kilkunastu lat planem miejscowym. W będącym w opracowaniu nowym planie teren ten byłby jednak przeznaczony pod zabudowę jednorodzinną lub usługową. Nie wiadomo, kiedy nowy plan zostanie przyjęty.
(dg)
.









































