Popijawa na Bemowie. Wywieźli kolegę do lasu i pobili go
13 października 2016
Wizytą w szpitalu dla jednego i realną perspektywą więzienia dla dwóch uczestników skończyła się suto zakrapiana alkoholem "domówka" na Bemowie.
Hulajnogą na czerwonym świetle. Wypadek na rogu Powstańców i Człuchowskiej
Funkcjonariusze Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Stołecznej Policji wyjaśnili okoliczności kolizji, do której doszło na ul. Człuchowskiej w Warszawie. Kierujący hulajnogą elektryczną wjechał na przejazd rowerowy przy czerwonym świetle i doprowadził do zderzenia z toyotą, po czym obaj uczestnicy opuścili miejsce zdarzenia.
Mężczyzna pomocy nie otrzymał, a na miejscu został przez swoich towarzyszy dotkliwie pobity i okradziony. Koledzy, rozczarowani niewielkim łupem - 70 zł, zostawili kompana w lesie, po czym uciekli. Ranny o własnych siłach wrócił na Bemowo i wezwał policję. Funkcjonariusze nie mieli żadnych problemów z odszukaniem sprawców pobicia, ponieważ po wycieczce na Bielany mężczyźni wrócili do mieszkania, w którym wcześniej imprezowali.
- 31-letni Michał Z. i 34-letni Jacek P. przebywają w areszcie. Byli już wcześniej notowani za różne przestępstwa, a teraz usłyszeli zarzut rozboju. Za to przestępstwo grozi im do 12 lat pozbawienia wolności - mówi podkom. Marta Sulowska z biura prasowego policji. - Wszyscy trzej mężczyźni byli pod wpływem alkoholu. Pokrzywdzony opuścił szpital tego samego dnia - dodaje Sulowska.
(mk)
.












































