Po godzinach parking zamknięty
16 stycznia 2009
Problemy z parkowaniem to w naszej dzielnicy temat rzeka. Tym razem oliwy do ognia dolały władze dzielnicy, które nie pozwalają mieszkańcom korzystać w nocy z parkingu pod urzędem.
Urzędnicy chcą zmienić nazwę historycznej ulicy na Bródnie
Urzędnicy znów chcą zmienić nazwę przedwojennego odcinka ulicy Piotra Wysockiego na Bródnie. Czy sprzeciw Rady Dzielnicy Targówek powstrzyma ten absurd?
W okolicy nie ma innego większego parkingu, gdzie można by zo-stawić samochód. W chwili obecnej pan burmistrz zamyka parking szlabanami poza godzinami urzędowania. Rozumiem, że parking służy petentom urzędu, ale z tego co mi wiadomo - w nocy urząd nie pracuje i nie widzę powodu, żeby nie był bez-piecznym schronieniem dla samochodów mieszkańców naszej dzielnicy! Takim de-cyzjom lokalnej władzy mówię stanowcze "nie" i sprzeciwiam się płaceniu podatków jedynie na pensje urzędników. Sam mieszkam w bloku z lat 70-tych. Wtedy nie było obowiązku zapewnienia odpowiedniej liczby miejsc parkingowych na jedno mieszkanie. A dziś jedyny w okolicy parking burmistrz zamyka, a ja nie mam gdzie parkować! - podsumowuje Czytelnik "Echa".
Takich sygnałów dostaliśmy w ostatnim czasie bardzo wiele. Jakie były powody tak drastycznej decyzji?
- Parking, który został wybudowany przy urzędzie dzielnicy ma służyć jedynie naszym petentom. Od jakiegoś czasu zaobserwowaliśmy, że korzystają z niego osoby zamieszkujące pobliskie budynki uniemożliwiając zaparkowanie mieszkań-com przyjeżdżającym do urzędu. Niektóre samochody stały po kilka, kilkanaście dni. Często spotykaliśmy się z pretensjami ze strony ludzi, że nie ma gdzie zapar-kować. Kierowcy zaczęli wjeżdżać na chodniki, rozjeżdżać zieleń. Stąd decyzja o zamykaniu parkingu na noc. Będzie on dostępny dla petentów urzędu w poniedział-ki od 7.30 do 18.30, w pozostałe dni od 7.30 do 16.30. Wykluczam też możliwość pobierania opłat za parkowanie pod urzędem - informuje rzecznik ratusza Rafał Lasota.
O tym, że bezpłatnych miejsc do parkowania na terenie dzielnicy jest jak na lekarstwo - pisaliśmy już niejednokrotnie. Rzecznik uważa, że samochody parkują-ce pod urzędem były własnością mieszkańców nowo wybudowanych bloków, które posiadają w swoich zasobach dwupoziomowy parking.
Tymczasem problem z brakiem miejsc pod urzędem za dnia został przez wła-dze bardzo słabo rozpoznany. Kilkanaście samochodów mieszkańców nie stanowi meritum. Chodzi bowiem o brak ogólnodostępnego parkingu pod Szpitalem Bród-nowskim. Jest tam wielki parking, na którym stoi zwykle zaledwie kilkanaście sa-mochodów. Powód? Jest płatny. Zatem osoby odwiedzające chorych lub przyjeż-dżające do przyszpitalnej przychodni najczęściej korzystają z okolic ratusza, bo bliżej szpitala nie ma gdzie bezpłatnie zaparkować.
Agnieszka Pająk-Czech
.








































