Porwali i siedzą
6 lutego 2009
Pod koniec grudnia 23-latek został porwany z jednego z barów piwnych na Targówku. Porywcze zażądali od jego ojca 50 tys. zł za uwolnienie syna.
"Dzięki policjantom moje dziecko dziś żyje". Podziękowania od matki
Do komendanta stołecznego policji trafiły podziękowania od matki zaangażowanej w dramatyczne poszukiwania syna. Dzięki szybkiej akcji mundurowych - w tym policjanta, który tego dnia miał dzień wolny - nastolatek został odnaleziony cały i bezpieczny.
złotych, a Tomasz G. odzyskał wolność po pięciu godzinach.
Sprawa nie została zgłoszona policji, ponieważ 23-latek miał już bogatą prze-szłość kryminalną. Kiedy jednak porywacze zgłosili się do niego po brakujące 40 tys. zł, Tomasz G. natychmiast zwrócił się o pomoc do policjantów. Po miesiącu śledztwa funkcjonariusze w jednym czasie weszli do trzech mieszkań na Targówku oraz pubu, należącego do jednego z porywaczy. Zatrzymali 50-letniego Marka K., 42-letniego Roberta W. i 33-letniego Bartosza K. Zarekwirowano m.in. amunicję, narkotyki oraz kradziony komputer. Robertowi W. i Bartoszowi K. przedstawiono zarzut uprowadzenia dla okupu, za co grozi kara 10 lat pozbawienia wolności, a Markowi K. nielegalnego posiadania amunicji i znacznej ilości narkotyków. Decyzją sądu bandyci trafili już do aresztu na trzy miesiące.
cehadeiwu
na podstawie informacji policji









































