Planeta szczurów
29 września 2006
Plaga szczurów opanowała w wakacje Park Olszyna na Bielanach. Szczury pojawiły się też w okolicach Stawów Brustmana na Wawrzyszewie.
Absurd prawny. Czy GDDKiA zburzy osiedle?!
Do absurdu na skalę światową może dojść na Bielanach z powodu dziury w prawie. Teoretycznie możliwe jest, że na rezerwie terenu pod nową wylotówkę na Gdańsk stanie osiedle, które następnie zostanie zburzone.
Do plagi przy-czyniło się, jak twierdzą pracownicy wydziału ochrony środowiska, dokarmianie kaczek oraz wyłapywanie bezdomnych kotów, które polowałyby na szczury. Teraz mieszkańcy boją się, że psy z którymi wychodzą na spacer mogą złapać od gryzoni jakąś chorobę.
- Szczury są niebezpieczne, bo roznoszą wszystkie choroby zakaźne, które drogą pokarmową dostają się do organizmu. W dodatku lęgną się przez cały rok - mówi Wiesław Rozbicki, rzecznik Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej. Jego zdaniem gryzoni jest tak dużo, bo miały idealne warunki do rozrodu. - Było bardzo ciepłe lato i nie brakowało pożywienia. Obowiązująca od marca tego roku ustawa o utrzymaniu porządku i czystości w gminach nakazuje przeprowadzenie w takiej sytuacji deratyzacji. Szczury w okolicach Stawów Brustmana zostały już wytrute. Na terenie parku jednak rosną stare olchy, dla których trutka na gryzonie może okazać się groźna. Taka sama sytuacja miała miejsce trzy lata temu. Wtedy wojewódzki konserwator przyrody wydał zgodę na odszczurzanie. Teraz sprawa trwa już prawie miesiąc. Urząd miasta skierował na przełomie sierpnia i września odpowiednie pismo do konserwatora. Pozostało ono jak na razie bez odpowiedzi. Tymczasem szczury spokojnie hasają po parku. Mieszkańcy Bielan już uczynili z tej sytuacji polityczną metaforę.
Mz, gws
.









































