Plan dla okolic ul. Synów Pułku uchwalony. "Będziemy mieli ładny park"
11 października 2016
Nie tak dawno opisywałem obawy mieszkańców dzielnicy o los kawałka zieleni przy ul. Anieli Krzywoń, wystawionego na sprzedaż przez użytkownika wieczystego. Sam byłem pesymistą, tym bardziej więc się ucieszyłem, że 22 września miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego "obszaru Jelonki - część IV - rejon ulicy Synów Pułku" został w ekspresowym tempie przez radę miasta uchwalony. Jak ktoś chce mieszać do tego politykę, może powiedzieć, że było to efektem wzorcowej współpracy PO, rządzącej w mieście, i PiS, władającego dzielnicą.
Trawa naturalna czy sztuczna? "Za rok będzie klepisko"
Niedawno otwarta, długo wyczekiwana szkoła podstawowa na Chrzanowie robi ogromne wrażenie. Nowoczesny budynek, przestrzeń i bogate zaplecze sportowe - wszystko wygląda znakomicie. Jednak już teraz pojawiają się pierwsze wątpliwości. Boisko z naturalnej trawy, choć efektowne, może wkrótce stać się problemem. Czy ratusz popełnił błąd, rezygnując ze sztucznej nawierzchni?
Nagle, w grudniu 2015 r. ten teren został podzielony na cztery części. Nie minął rok i mamy plan dla terenu pomiędzy ul. Człuchowską, Powstańców Śląskich, Połczyńską i granicą Bemowa. Trzy pozostałe rejony: ul. Górczewskiej, Osiedla Przyjaźń oraz Placu Kasztelańskiego są nadal - nomen omen - w lesie.
Plan rejonu Synów Pułku zabezpiecza bodaj wszystkie tereny zielone: mniejsze i większe skwery pomiędzy blokami przy ul. Anieli Krzywoń, a przede wszystkim zadrzewiony obszar o powierzchni 3,5 ha, o którego przyszłość martwiliśmy się. Szereg uwag do planu dotyczących tego obszaru zgłosiło stowarzyszenie Inicjatywa Ekologiczna Bemowo, znane z walki z o zachowanie drzew i krzewów na terenie Fortu Chrzanów. Ekolodzy chcieli, by park stał się terenem leśnym, i protestowali przeciwko planowaniu na jego terenie ścieżek rowerowych oraz drobnych obiektów sportowo-rekreacyjnych. Uwagi te jednak nie zostały uwzględnione i w przyszłości będziemy tam mieli naprawdę ładny park.
Nota bene, uwagi do planu - zapewne zasadne - zgłosił także... Wydział Estetyki Przestrzeni Publicznej Urzędu m. st. Warszawy. Piszę o tym, by pokazać, jak chaotycznie, bez koordynacji i odpowiedzialności za miasto funkcjonuje stołeczny ratusz. Wydział Estetyki, tak jak cały Urząd m. st. Warszawy, działa w imieniu Prezydenta m. st. Warszawy, więc formalnie uwagi do planu zgłosił Prezydent m. st. Warszawy. Uwagi do planu, którego projekt - zgodnie z ustawą - sporządza... też Prezydent m. st. Warszawy.
To typowe w ratuszu rozdwojenie jaźni. By nikogo nie urazić (rozdwojenie jaźni to poważna choroba) powiedzmy, że pani prezydent działa jak dr Jekyll i pan Hyde. W jednym pokoju ratusza podlegli jej urzędnicy piszą tak, w innym śmak, a pani prezydent wszystko to akceptuje i wypuszcza w świat...
Maciej Białecki
były wiceburmistrz Pragi Południe (2002-2004) i radny sejmiku mazowieckiego (2002-2006)








































