Pałac Saski mocno zagrożony? NIK wskazuje na opóźnienia
dzisiaj, 12:31
Odbudowa Pałacu Saskiego od dziesięcioleci pozostaje jednym z najbardziej symbolicznych przedsięwzięć w Warszawie. Choć inwestycja ma już za sobą kluczowe decyzje administracyjne, raport NIK wskazuje, że termin zakończenia prac do 2030 roku może być poważnie zagrożony.
Pałac Saski jest symbolem przedwojennej Warszawy, zniszczonym przez niemieckiego okupanta. Już w 1947 roku planowano jego odbudowę, jednak mimo upływu 79 lat inwestycja wciąż nie została zrealizowana. Co obecnie dzieje się z tym narodowym przedsięwzięciem przy placu Piłsudskiego?
Pałac Saski był jednym z symboli przedwojennej stolicy.
Ponad 1,5 mln przejazdów w Warszawie. Rowerowy Maj na półmetku
Warszawska edycja kampanii Rowerowy Maj przekroczyła już 1,5 mln aktywnych przejazdów. W akcji bierze udział ponad 230 tys. dzieci i nauczycieli z niemal 500 placówek.
W latach 1918-1939 należał do ulubionych miejsc spotkań mieszkańców Warszawy, którzy odwiedzali Ogród Saski, a w samym pałacu mieściły się władze wojskowe. Jego wysadzenie przez niemieckiego okupanta w 1944 roku miało wymiar symboliczny.
Dyskusja o odbudowie rozpoczęła się już po wojnie. Pierwszy przetarg ogłoszono w 1947 roku, jednak inwestycji nie zrealizowano. Do pomysłu powrócono w 1972 roku, równolegle z decyzją o odbudowie Zamku Królewskiego, a następnie po przemianach ustrojowych w 1989 roku. W 2004 roku temat podjął ówczesny prezydent Warszawy Lech Kaczyński. Podpisano nawet umowę na roboty budowlane, jednak trzy lata później prace przerwano z powodu braku środków finansowych. Kolejny etap rozpoczął się w 2018 roku z inicjatywy prezydenta Andrzeja Dudy. Wówczas powołano spółkę celową Pałac Saski, która funkcjonuje także po zmianie rządu w 2023 roku.
Odbudowa Pałacu Saskiego. Inwestycja porównywana z budową metra
Skalę przedsięwzięcia najlepiej obrazuje porównanie z końcowym odcinkiem drugiej linii metra na Bemowie. Budowa trzech stacji: Lazurowa, Chrzanów i Karolin wraz z zakupem taboru ma kosztować ponad 3 mld zł.
Z niedawnego raportu Najwyższej Izby Kontroli wynika, że budżet odbudowy Pałacu Saskiego w wysokości 2,5 mld zł nie był aktualizowany od 2021 roku. W tym czasie znacząco wzrosły koszty realizacji inwestycji. Oznacza to konieczność zwiększenia finansowania, które - jak można przypuszczać - może wynieść co najmniej około 0,5 mld zł. Za realizację przedsięwzięcia odpowiada Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego oraz powołana do tego celu spółka Pałac Saski.
Projekt i pozwolenie na budowę to kolejne etapy
Jak wynika z niedawnych informacji portalu Forsal.pl, w latach 2021-2025 koszty działalności samej spółki Pałac Saski wyniosły blisko 86 mln zł. W tym czasie udało się uzyskać prawomocną decyzję środowiskową oraz decyzję lokalizacyjną, czyli dwa z trzech najważniejszych dokumentów niezbędnych do rozpoczęcia inwestycji.
Do uzyskania pozwolenia na budowę konieczne jest jednak przygotowanie projektu. Spółka przeprowadziła wspólnie ze Stowarzyszeniem Architektów Polskich SARP konkurs architektoniczno-urbanistyczny. Obecnie prowadzone są negocjacje z pracownią WXCA Group, która zwyciężyła w konkursie, dotyczące zawarcia umowy na opracowanie dokumentacji projektowej.
Termin zakończenia odbudowy Pałacu Saskiego zagrożony?
Prezes spółki Pałac Saski Jan Zajączkowski poinformował, że obowiązujący harmonogram nadal przewiduje zakończenie budowy w 2030 roku, a wprowadzane obecnie zmiany mają umożliwić dotrzymanie tego terminu. Jednocześnie spółka zaznacza, że po zakończeniu negocjacji z pracownią projektową oraz ustaleniu ostatecznego zakresu prac możliwe będą zmiany harmonogramu inwestycji. Z niedawno opublikowanego raportu Najwyższej Izby Kontroli wynika jednak, że przedsięwzięcie jest już wyraźnie opóźnione, a ukończenie odbudowy Pałacu Saskiego do końca 2030 roku może okazać się trudne do zrealizowania.
DB
.











































