Podszywał się pod administrację i oszukiwał seniorów. 47-latek w areszcie
dzisiaj, 06:13
47-letni mężczyzna podszywający się pod pracownika administracji wyłudzał pieniądze od seniorów na fikcyjne remonty. Usłyszał 15 zarzutów i trafił do aresztu na trzy miesiące.
Policjanci z Otwocka zatrzymali 47-letniego mężczyznę, który podszywał się pod pracownika administracji i wyłudzał pieniądze od seniorów. Sprawca oferował rzekome zbiórki na remont elewacji lub klatek schodowych.
Działania policji były odpowiedzią na serię podobnych oszustw zgłaszanych w ostatnim czasie na terenie miasta.
Jak działał oszust - metoda "na remont"
Mężczyzna wyszukiwał osoby starsze i przedstawiał im fałszywą historię o konieczności zebrania pieniędzy na remont. Posługiwał się wiarygodną legendą, wykorzystując zaufanie seniorów.
Policjanci, analizując zgłoszenia i rozmawiając z pokrzywdzonymi, ustalili rysopis sprawcy oraz jego sposób działania. Wytypowali również pojazd, którym mógł się poruszać.
Zatrzymanie i zabezpieczone dowody
Funkcjonariusze prowadzili obserwację miejsc, gdzie mogło dojść do kolejnych prób oszustwa. W trakcie działań zauważyli i zatrzymali 47-latka odpowiadającego opisowi sprawcy.
Podczas przeszukania zabezpieczono blisko 8 tysięcy złotych, dokument na dane innej osoby oraz notatki zawierające nazwiska i kwoty.
15 zarzutów i recydywa
Zgromadzony materiał dowodowy pozwolił na przedstawienie mężczyźnie 15 zarzutów, w tym oszustwa, ukrywania dokumentu oraz kierowania pojazdem mimo zakazu.
47-latek częściowo przyznał się do winy. Był już wcześniej karany za podobne przestępstwa, dlatego odpowie w warunkach recydywy.
Grozi mu kara do 12 lat pozbawienia wolności.
Areszt i apel policji do seniorów
Na wniosek prokuratury sąd zastosował wobec podejrzanego tymczasowy areszt na trzy miesiące.
Policja apeluje do seniorów o ostrożność w kontaktach z nieznajomymi. Przypomina, że pracownicy instytucji informują o wizytach z wyprzedzeniem, a opłaty powinny być dokonywane wyłącznie na oficjalne konta.
W razie wątpliwości należy skontaktować się z instytucją lub zadzwonić pod numer alarmowy 112.
Red




































